Real Madryt ma za sobą wyjątkowo trudny sezon, który naznaczyły nie tylko porażki na boisku, ale przede wszystkim głośne konflikty wewnątrz drużyny. Vinicius Junior postanowił publicznie odnieść się do napiętej atmosfery panującej w szatni Królewskich. Brazylijczyk przyznał, że brak doświadczonych liderów stał się bezpośrednią przyczyną kryzysu.
Sytuacja w klubie zaogniła się po tym, jak Aurelien Tchouameni i Fede Valverde starli się fizycznie na początku miesiąca. Vinicius Junior, który należy do grupy kapitańskiej, w rozmowie z Caze TV otwarcie wyznał, że brakuje mu doświadczenia w dowodzeniu zespołem poza boiskiem. Piłkarz wskazał, że odejście takich postaci jak Nacho, Luka Modric czy Toni Kroos oraz kontuzja Daniego Carvajala pozbawiły Real niezbędnego autorytetu.
Koniec pewnego cyklu w Madrycie
Brazylijski napastnik podkreślił, że on i Valverde mają duże doświadczenie meczowe, ale nie potrafią jeszcze udźwignąć ciężaru prowadzenia szatni. Vinicius zauważył, że zespół przyzwyczaił się do wygrywania, co doprowadziło do powstania złych nawyków. Real Madryt zawiódł oczekiwania kibiców przez dwa lata z rzędu, a presja ze strony otoczenia, które czeka na każde potknięcie giganta, jest obecnie ogromna i trudna do opanowania.
Wypowiedź zawodnika rzuciła także nowe światło na jego relację z Kylianem Mbappe. Vinicius stanowczo zaprzeczył plotkom o rzekomym konflikcie z Francuzem, zapewniając o ich dobrych stosunkach prywatnych. Przypomniał, że wielokrotnie namawiał Mbappe na transfer do Madrytu. Choć duet nie zdobył jeszcze upragnionych trofeów, Brazylijczyk wierzy w przełamanie i nazywa kolegę legendarnym graczem, który zbuduje nową erę w historii klubu.
