Real Madryt wyrasta na faworyta do walki o szesnasty puchar Ligi Mistrzów, ale przed starciem z Manchesterem City sytuacja kadrowa jest dramatyczna. Vinicius Junior oficjalnie wezwał kibiców do pełnej mobilizacji przed środowym meczem na Bernabeu.
Królewscy przystąpią do tej rywalizacji z pozycji underdoga, co potwierdziła już porażka z Anglikami w fazie ligowej bieżącego sezonu. Sytuację komplikuje fakt, że w kadrze zabraknie kontuzjowanych Kyliana Mbappe oraz Jude'a Bellinghama. Cała odpowiedzialność za wynik w 1/8 finału spadła na barki Viniciusa Juniora, który w rozmowie z klubową telewizją zaznaczył, że zespół potrzebuje swojej najlepszej wersji, aby wyeliminować tak trudnego przeciwnika jak ekipa Pepa Guardioli.
Szczere wyznanie lidera po meczu z Celtą Vigo
Brazylijczyk nie ukrywa, że intensywny kalendarz daje mu się we znaki, co było widać podczas ostatniego ligowego starcia na Balaidos. Skrzydłowy przyznał wprost, że czuł ogromne zmęczenie po serii meczów rozegranych w ostatnich tygodniach. Mimo słabszej dyspozycji fizycznej w piątek, zawodnik zapowiedział szybką regenerację w domowym zaciszu. Czas do środy ma być poświęcony wyłącznie na odzyskanie sił, by sprostać wymaganiom, jakie stawia przed nim rola głównego motoru napędowego ataku Realu Madryt.
Klub z Madrytu liczy na podtrzymanie wysokiej formy swojego lidera, który w ostatnich dwóch miesiącach prezentował się wzorowo. Vinicius Junior podkreślił, że kluczem do sukcesu będzie wsparcie fanów, których pomoc określił jako niezbędną w tym trudnym sezonie. Bez Mbappe i Bellinghama to właśnie on ma być postacią, która poprowadzi zespół do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Teraz wszystko zależy od tego, jak organizm piłkarza zareaguje na krótki odpoczynek przed najważniejszym testem w Europie.
