Ibrahim Mbaye wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego. 18-letni skrzydłowy Paris Saint-Germain, który jeszcze niedawno był stałym elementem rotacji w zespole mistrza Francji, nagle znalazł się na bocznym torze. Sytuację zamierzają wykorzystać potęgi z Premier League.
Przed wyjazdem na Puchar Narodów Afryki sytuacja Senegalczyka wyglądała niemal wzorowo. Mbaye wystąpił w 15 z 17 meczów Ligue 1, notując bramkę i dwie asysty. Wszystko zmieniło się po powrocie z turnieju w Maroku. W ostatnich ośmiu spotkaniach zawodnik nie wypracował żadnego gola, a w trzech meczach w ogóle nie podniósł się z ławki rezerwowych. Od początku lutego nie wybiegł w podstawowym składzie, a w Lidze Mistrzów stał się postacią całkowicie pomijaną przez sztab szkoleniowy.
Tajne wizyty i zainteresowanie z Anglii
Mimo że piłkarz deklaruje chęć pozostania w Paryżu, brak regularnej gry zmusza go do rozważenia innych opcji. Już w styczniu pojawiały się zapytania, ale PSG konsekwentnie odrzucało oferty. Według informacji L’Équipe, Mbaye zdążył już jednak odwiedzić obiekty treningowe Manchesteru City, choć jego otoczenie oficjalnie temu zaprzecza. Teraz do wyścigu o podpis utalentowanego gracza dołączyła Aston Villa, która widzi w nim ogromny potencjał. To właśnie w Anglii notowania skrzydłowego są obecnie najwyższe.
