Barcelona wyrasta na głównego faworyta do pozyskania Rodriego, a pomocnik Manchesteru City podjął już kluczową decyzję dotyczącą swojej przyszłości. Jak donoszą media, reprezentant Hiszpanii odrzucił zainteresowanie Realu Madryt i wybrał przeprowadzkę na Camp Nou. Transfer jest blisko finalizacji, a kataloński klub przygotował drugą, znacznie wyższą ofertę, która ma przekonać Anglików do sprzedaży swojej gwiazdy.
Negocjacje między klubami nabrały tempa po tym, jak Manchester City odrzucił pierwszą propozycję opiewającą na 45 milionów euro. Barcelona wróciła do rozmów z nową ofertą wartą 60 milionów euro plus dodatkowe bonusy. Choć mistrzowie Anglii początkowo wyceniali zawodnika na 80 milionów euro, nowa propozycja ma być pomostem pozwalającym na osiągnięcie kompromisu. Katalończycy chcą zamknąć sprawę w tym tygodniu, aby 30-latek mógł jak najszybciej dołączyć do treningów zespołu.
Finansowy rekord i wybór serca
Decyzja Rodriego o przenosinach do Barcelony ma podłoże sportowe i osobiste. Piłkarz poinformował Real Madryt, że preferuje styl gry ekipy z Katalonii oraz filozofię futbolu odziedziczoną po Pepie Guardioli. Dodatkowym atutem jest fakt, że w szatni Barcelony spotka wielu kolegów z reprezentacji Hiszpanii. Dla klubu to ogromne wyzwanie finansowe, ponieważ zawodnik ma podpisać czteroletni kontrakt gwarantujący mu zarobki na poziomie 30 milionów euro brutto za sezon.
Tak wysoka pensja sprawi, że Rodri stanie się jednym z najlepiej opłacanych graczy w zespole prowadzonym przez Hansiego Flicka. Pod względem finansowym Hiszpan zajmie miejsce Roberta Lewandowskiego, który był jednym z liderów listy płac aż do momentu odejścia z klubu po wygaśnięciu kontraktu w zeszłym sezonie. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie to jedno z największych zobowiązań finansowych Barcelony w ostatnich latach, potwierdzające mocarstwowe ambicje klubu na rynku transferowym.
