Jordan James wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Anglii. Pomocnik, który był jasnym punktem w fatalnym sezonie Leicester City, podjął decyzję o swojej przyszłości. Jak donoszą media, zawodnik chce za wszelką cenę zostać na Wyspach, co stawia Leeds United w uprzywilejowanej pozycji w walce o jego podpis.
Mimo że Leicester City zanotowało bolesny spadek do League One, James zapisał na swoim koncie indywidualny sukces. Piłkarz zdobył nagrodę dla Najlepszego Młodego Zawodnika Sezonu, notując 15 udziałów przy bramkach w Championship. Jego formalnym pracodawcą pozostaje francuskie Rennes, jednak chęć kontynuowania kariery w Anglii sprawia, że klub z Ligue 1 może być otwarty na negocjacje i definitywną sprzedaż swojego gracza już w najbliższych miesiącach.
Daniel Farke szuka wzmocnień na Elland Road
Menedżer Leeds United, Daniel Farke, widzi w Jamesie idealne uzupełnienie środka pola. Choć w mediach pojawiały się plotki o możliwym odejściu Ao Tanaki, Japończyk ma zostać w klubie, a James miałby stworzyć z nim nową jakość w drugiej linii. Zainteresowanie zawodnikiem wyrażało wcześniej także Crystal Palace, ale to ekipa z Elland Road jest obecnie postrzegana jako główny kandydat do pozyskania utalentowanego pomocnika, który nie boi się gry na zapleczu Premier League.
Rennes nie określiło jeszcze precyzyjnej kwoty, jakiej oczekuje za swojego zawodnika. Wiadomo jednak, że James jest zdeterminowany, by nie wracać do Francji i kontynuować rozwój w angielskim systemie ligowym. Dla Leeds United to sygnał do rozpoczęcia konkretnych rozmów, zwłaszcza że klub planował ten ruch od dłuższego czasu. Ostateczna decyzja należy teraz do władz francuskiego zespołu, które muszą rozważyć oferty napływające z Wysp Brytyjskich.
