Marc Cucurella wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego. 27-letni lewy obrońca Chelsea jest gotowy opuścić Stamford Bridge, by spełnić swoje osobiste marzenie o powrocie do Barcelony. Jak donosi Mundo Deportivo, Hiszpan chce udowodnić swoją wartość w stolicy Katalonii.
Sytuacja w Londynie sprzyja radykalnym ruchom. Chelsea przechodzi przez burzliwy okres, który przypieczętowało zwolnienie Liama Roseniora. Drużyna traci aż dziesięć punktów do piątej w tabeli Aston Villi, co praktycznie przekreśla szanse na grę w Lidze Mistrzów. W obliczu braku awansu do elitarnych rozgrywek, Cucurella stał się pierwszym zawodnikiem, który otwarcie rozważa zmianę barw klubowych. Piłkarz, za którego Chelsea zapłaciła 63 miliony funtów, czuje, że jego czas w Premier League dobiega końca.
Barcelona szuka następcy dla Balde
Hansi Flick potrzebuje wzmocnień na bokach obrony, ponieważ Alejandro Balde nie gwarantuje stabilnej formy. Sztab szkoleniowy Barcelony ma zastrzeżenia do postawy i nastawienia młodego zawodnika w ostatnich miesiącach. Dodatkowo Gerard Martin jest przesuwany na środek defensywy, co tworzy lukę na lewej stronie. Cucurella, mający na koncie ponad 150 występów w barwach Chelsea, jest postrzegany jako gotowe rozwiązanie problemów defensywnych katalońskiego klubu.
Choć dyrektor sportowy Deco nie rozmawiał jeszcze z agentem piłkarza, zainteresowanie ze strony Barcelony jest poważne. Klub chce wykorzystać niestabilną sytuację Chelsea, by odzyskać swojego wychowanka. Cucurella w trakcie pobytu w Londynie strzelił dziewięć goli i zanotował dwanaście asyst, stając się jednym z najbardziej regularnych obrońców w lidze angielskiej. Teraz wszystko zależy od negocjacji między klubami, które mogą ruszyć w najbliższych miesiącach.
