Deniz Undav wyrasta na jedną z najbarwniejszych postaci niemieckiej ekstraklasy. Napastnik Stuttgartu jedzie na zgrupowanie reprezentacji Niemiec w doskonałym nastroju po tym, jak w niedzielnym meczu z Augsburgiem zdobył swoją 17. i 18. bramkę w sezonie Bundesligi.
Wyjazdowe zwycięstwo Stuttgartu 5:2 nad sąsiadami z Bawarii stało się popisem Undava. 29-latek do dwóch trafień dołożył asystę, co daje mu łącznie 18 goli w obecnych rozgrywkach ligowych. W klasyfikacji strzelców wyprzedza go jedynie supergwiazda Bayernu Monachium, Harry Kane, który ma na koncie 31 trafień. Undav nie przegapił okazji, by w swoim stylu skomentować tę sytuację. Niemiec słynie z poczucia humoru i dystansu, co udowodnił w pomeczowej rozmowie z mediami.
Pogoń za liderem i walka o skład kadry
Nadal zamierzam dogonić Kane’a – rzucił ze śmiechem Undav przed kamerami DAZN. Piłkarz podkreślił, że mimo ambicji strzeleckich, dobro drużyny jest dla niego najważniejsze. Przy asyście na 5:2 dla Ermedina Demirovicia zrezygnował z szansy na hat-tricka, by podać koledze. Pokazałem, że nie jestem egomaniakiem. Inni zawodnicy uderzaliby sami, ale duch zespołu liczy się bardziej. Kiedy rezygnujesz z własnego gola dla dobra ekipy, nie ma nic lepszego – stwierdził napastnik Stuttgartu.
Dla Stuttgartu wygrana była kluczowa, by zatrzeć złe wrażenie po czwartkowym odpadnięciu z Ligi Europy z Porto. Undav przyznał, że zespół chciał przekuć złość w sportową jakość. Teraz zawodnik czeka na decyzje Juliana Nagelsmanna w reprezentacji. Chcę grać i błyszczeć, ale zobaczymy, co postanowi selekcjoner – zakończył Undav. Oprócz niego na zgrupowanie udają się Chris Führich, Maximilian Mittelstädt oraz prawdopodobnie Angelo Stiller, którzy również asystowali przy bramkach w niedzielnym starciu.
