Julian Brandt wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym po tym, jak potwierdzono jego odejście z Borussii Dortmund. Sky Germany informuje, że 29-letni pomocnik nie przedłuży wygasającej latem umowy i szuka nowych wyzwań poza granicami Niemiec. Sytuacja wzbudziła natychmiastową reakcję czołowych klubów Europy, które widzą w nim ogromne wzmocnienie bez konieczności płacenia kwoty odstępnego.
Reprezentant Niemiec celuje w przeprowadzkę do Hiszpanii, Anglii lub Włoch, co otwiera drogę do negocjacji z gigantami. Arsenal oraz FC Barcelona uważnie monitorują sytuację i rozważają sprowadzenie ofensywnego pomocnika do swoich szeregów. Co ciekawe, Brandt już teraz przygotowuje się do zmiany otoczenia i intensywnie uczy się języka hiszpańskiego. Prywatne powiązania z Katalonią, skąd pochodzi jego partnerka, mogą mieć kluczowe znaczenie przy wyborze nowego pracodawcy w nadchodzącym oknie transferowym.
Sensacyjny powrót na Signal Iduna Park?
Borussia Dortmund nie zamierza czekać i już rozpoczęła poszukiwania następcy swojej gwiazdy, celując w uniwersalnego zawodnika mogącego grać jako „dziesiątka” lub na skrzydle. Na liście życzeń ponownie pojawiło się nazwisko Jadona Sancho, który latem będzie dostępny na zasadzie wolnego transferu. 25-latek jest gotowy na obniżkę wynagrodzenia, aby wrócić do Dortmundu, jednak w klubie pojawiają się wątpliwości dotyczące jego aktualnej formy oraz potencjalnej współpracy z trenerem Niko Kovacem.
