Barcelona wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Andreasa Schjelderupa, 21-letniego skrzydłowego Benfiki. Jak donoszą media, Norweg jest zachwycony perspektywą gry na Camp Nou. To byłoby genialne, gdyby to była prawda – przyznał zawodnik w rozmowie z TV2, reagując na doniesienia o zainteresowaniu ze strony katalońskiego klubu.
Hansi Flick i dyrektor sportowy Deco intensywnie szukają wzmocnień do linii ataku. Choć priorytetem pozostaje sprowadzenie nowej „dziewiątki”, klub rozważa alternatywy dla Marcusa Rashforda. Barcelona ma wątpliwości, czy aktywować klauzulę wykupu Anglika z Manchesteru United opiewającą na 30 mln euro. Schjelderup, którego skauci obserwują od zeszłego roku, jest jedną z głównych opcji na lewe skrzydło, jeśli Rashford ostatecznie opuści zespół po zakończeniu sezonu.
Problemy prawne i walka o wizę do USA
Sytuacja Schjelderupa jest skomplikowana przez wyrok sądu. Piłkarz otrzymał karę dwóch tygodni pozbawienia wolności w zawieszeniu za udostępnienie nieodpowiednich treści z udziałem nieletnich w grupie prywatnej. Zawodnik przyznał się do winy, nazywając to głupim błędem, który nie odzwierciedla jego wartości. Przeszłość kryminalna może jednak zablokować mu otrzymanie wizy do Stanów Zjednoczonych, co wykluczyłoby go z udziału w nadchodzących mistrzostwach świata i wpłynęło na jego rynkową wycenę.
Równolegle Barcelona monitoruje inne, tańsze rozwiązania na rynku transferowym. Na liście życzeń znajdują się byli gracze klubu: Ez Abde z Realu Betis oraz Jan Virgili z RCD Mallorca. W przypadku Marokańczyka Barca posiada 20 procent zysku z kolejnego transferu, natomiast przy Virgiliim zachowała aż 50 procent praw. Klub kontaktuje się także z otoczeniem bramkarza Alexa Remiro, widząc w nim idealne wsparcie dla Joana Garcii.
