João Palhinha wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Monachium. Jak donosi Florian Plettenberg z Sky Deutschland, 31-letni pomocnik Bayernu Monachium jest zdeterminowany, aby w nadchodzącym sezonie reprezentować barwy Aston Villi. Choć Portugalczyk nie zdołał na stałe przebić się w składzie bawarskiego giganta po transferze za 51 milionów euro, jego notowania w Anglii wciąż stoją bardzo wysoko, co napędza negocjacje między klubami.
Główną przeszkodą w sfinalizowaniu transakcji jest obecnie struktura porozumienia. Aston Villa naciska na wypożyczenie z opcją wykupu, podczas gdy Bayern Monachium preferuje definitywne rozstanie i transfer gotówkowy już teraz. Palhinha, który ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Tottenhamie, szuka stabilizacji po okresie, w którym jego rola w zespole zmieniała się po odejściu Thomasa Franka i przyjściu Roberto De Zerbiego. W Londynie rozegrał 45 meczów, strzelając siedem goli.
Problemy kadrowe zmuszają Anglików do działania
Determinacja Aston Villi wynika z trudnej sytuacji w środku pola. Amadou Onana leczy poważną kontuzję kolana, a Youri Tielemans odszedł do Manchesteru United. Choć do klubu dołączyli już Johan Manzambi oraz Joao Gomes, trener potrzebuje kolejnego doświadczonego defensywnego pomocnika, zwłaszcza że Boubacar Kamara po długiej przerwie nie jest jeszcze gotowy na grę co kilka dni. Doświadczenie Palhinhi z Premier League czyni go idealnym kandydatem do załatania tej luki.
Sytuację uważnie monitorują również portugalscy giganci – SL Benfica oraz Sporting CP. Oba kluby z Primeira Liga chętnie widziałyby 37-krotnego reprezentanta kraju w swoich szeregach, chcąc wzmocnić rywalizację w pierwszej drużynie. Mimo zainteresowania z ojczyzny, priorytetem zawodnika pozostaje powrót na boiska angielskiej ekstraklasy. Wszystko zależy teraz od tego, czy Bayern i Aston Villa znajdą wspólny język w kwestii finansowej formuły tej operacji.
