Luis de la Fuente wyrasta na głównego obrońcę Gaviego po fali krytyki, jaka spadła na pomocnika Barcelony w ciągu ostatnich 48 godzin. Selekcjoner reprezentacji Hiszpanii stanowczo zareagował na kontrowersje wokół młodego zawodnika. Jak donoszą media, sytuacja wewnątrz kadry stała się tematem numer jeden tuż przed startem wielkiego turnieju.
Wszystko zaczęło się od nagrania z sobotniego treningu, na którym 21-letni Gavi mocno nadepnął na stopę Rodriego podczas wewnętrznej gierki. Pomocnik Manchesteru City natychmiast spojrzał na kolegę z niedowierzaniem, po czym upadł na murawę z bólu. Choć Gavi szybko przeprosił, a Rodri dokończył zajęcia, kibice nie zostawili na graczu Barcelony suchej nitki. Fani zarzucają mu nieodpowiedzialność i narażanie kluczowego ogniwa zespołu na kontuzję tuż przed mistrzostwami świata.
Selekcjoner ucisza krytyków jednym komentarzem
Podczas poniedziałkowego spotkania z mediami Luis de la Fuente otrzymał pytanie o zachowanie swojego podopiecznego. Trener nie zamierzał jednak ganić zawodnika, lecz wykorzystał okazję, by stanąć po jego stronie. Szkoleniowiec zaznaczył, że na treningach piłkarze dają z siebie wszystko i nikt nie musi nikogo przepraszać za twardą walkę. Według niego incydent jest już zamknięty, a atmosfera w drużynie pozostaje dobra mimo zamieszania w mediach społecznościowych.
De la Fuente przyznał, że Gavi ma w sobie ogromną energię i determinację, które są jego znakiem rozpoznawczym. Choć selekcjoner zauważył, że młody piłkarz ma jeszcze czas na naukę pełnej kontroli nad swoimi boiskowymi reakcjami, to właśnie taką wersję zawodnika chce widzieć w swojej drużynie. Trener uważa, że agresywny styl gry i zaangażowanie pomocnika Barcelony są niezbędne dla sukcesu reprezentacji Hiszpanii w nadchodzących meczach.
