Gwiazdor Barcelony nie wytrzymał po klęsce. Skandaliczne gesty w stronę kibiców rywali

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
15 kwietnia 2026 21:06
Gwiazdor Barcelony nie wytrzymał po klęsce. Skandaliczne gesty w stronę kibiców rywali
Źródło: football-espana.net

Barcelona wyrasta na wielkiego przegranego ostatnich miesięcy po kolejnej bolesnej porażce z Atletico Madryt. Raphinha, który nie mógł wystąpić w meczu z powodu kontuzji, stał się głównym bohaterem skandalu na trybunach stadionu Metropolitano. Jak donoszą media, Brazylijczyk wpadł w furię po końcowym gwizdku.

Skrzydłowy Dumy Katalonii nie ograniczył się tylko do wspierania kolegów z zespołu. Kamery stacji DAZN uchwyciły moment, w którym zawodnik prowokował kibiców gospodarzy. Raphinha wykrzykiwał w ich stronę hasła o odpadnięciu w kolejnej rundzie, wykonując przy tym wymowne gesty. To zachowanie rozwścieczyło fanów z Madrytu, którzy świętowali awans do półfinału Ligi Mistrzów kosztem ekipy z Barcelony.

Ostre zarzuty pod adresem sędziów

Emocje nie opadły nawet w strefie mieszanej, gdzie piłkarz publicznie skrytykował pracę arbitrów. Raphinha wprost stwierdził, że Barcelona została okradziona z awansu. Zawodnik nie potrafił zrozumieć, jak to możliwe, że piłkarze Atletico Madryt zakończyli tak intensywne spotkanie bez ani jednej żółtej kartki na koncie. Jego zdaniem decyzje sędziowskie miały bezpośredni wpływ na wynik dwumeczu i pożegnanie się z europejskimi pucharami.

Obecnie Brazylijczyk walczy z czasem, aby wrócić do gry po urazie ścięgna podkolanowego, którego nabawił się podczas zgrupowania reprezentacji. Przerwa w występach potrwa jeszcze co najmniej dwa tygodnie. Sztab medyczny celuje w powrót na ligowe starcie z Osasuną, jednak priorytetem jest występ w ostatnim El Clasico sezonu. Mecz z Realem Madryt zaplanowano na 10 maja na Camp Nou, gdzie Raphinha chce zrehabilitować się za ostatnie niepowodzenia.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!