Antoine Griezmann odlicza dni do końca swojej kariery w Atletico Madryt. Francuski zawodnik oficjalnie potwierdził, że latem przenosi się do Orlando City w Major League Soccer. Zanim jednak spakuje walizki, czeka go najważniejszy tydzień sezonu, który rozpocznie finałowe starcie w Copa del Rey przeciwko Realowi Sociedad.
Doświadczony 35-letni piłkarz nie kryje emocji przed meczem w Sewilli. Griezmann przyznaje, że czuje ogromną radość z możliwości gry w finale, choć stara się odsuwać od siebie myśli o pożegnaniu. Zawodnik podkreśla, że jest gotowy na trudne starcie i chce dać z siebie wszystko na boisku. Dla Francuza to szansa na odejście w wielkim stylu, zwłaszcza że zespół wciąż liczy się w walce o finał Ligi Mistrzów.
Sentymentalny powrót do korzeni
Mecz z Realem Sociedad ma dla Griezmanna wymiar osobisty, ponieważ to właśnie w tym klubie stawiał pierwsze kroki w profesjonalnym futbolu. Piłkarz otwarcie deklaruje, że wiele zawdzięcza ekipie z San Sebastian, która otworzyła przed nim drzwi do kariery, gdy we Francji go skreślono. Unika jednak zbyt głębokich analiz, aby nie dać się ponieść emocjom przed pierwszym gwizdkiem na La Cartuja.
Atletico Madryt pod wodzą trenera Pellegrino Matarazzo mierzyło się z Realem Sociedad już dwukrotnie w tym sezonie, notując remis i zwycięstwo. Griezmann zwraca uwagę na szybkie tempo gry rywali i dobrą formę Goncalo Guedesa. Francuz liczy, że wsparcie kibiców, które było kluczowe w starciu z Barceloną, pomoże drużynie sięgnąć po puchar. Finał w Sewilli rozpocznie się o godzinie 21:00.
