Alex Eala wyrasta na jedną z najjaśniejszych postaci kobiecego tenisa. 20-letnia zawodniczka, która w ciągu ostatniego roku zanotowała potężny awans w rankingu WTA, postanowiła zmienić swoje podejście do życia w tourze. Podczas debiutu w Indian Wells przyznała, że jej noworocznym postanowieniem było wyjście z własnej skorupy i nawiązanie bliższych relacji z innymi tenisistkami.
Obecna 32. rakieta świata awansowała właśnie do czwartej rundy prestiżowego turnieju po tym, jak Coco Gauff została zmuszona do kreczu w ich niedzielnym starciu. Eala, goszcząc w studiu Tennis Channel, otwarcie opowiedziała o budowaniu więzi w świecie zawodowego sportu. Podkreśliła, że otacza się niesamowitymi kobietami, które rozumieją specyfikę jej życia, co nazwała po prostu wspólnym doświadczaniem dziewczęcości.
Najbliższy krąg młodej gwiazdy
Filipinka wymieniła cztery nazwiska zawodniczek, z którymi łączą ją szczególne relacje. Za jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek, nie tylko w sporcie, ale i w życiu prywatnym, uznała Zeynep Sonmez. Do tego grona zaliczyła również Victorię Mboko oraz Evę Lys. Eala zaznaczyła, że bardzo zbliżyła się także do Ivy Jovic, z którą w tym tygodniu występuje w parze deblowej, ceniąc jej poczucie humoru i wspólną zabawę na korcie.
Kolejnym wyzwaniem dla Eali będzie wtorkowy mecz z rozstawioną z numerem 14. Lindą Noskovą. Czeszka jest tylko o pół roku starsza od Filipinki i obie doskonale znają się jeszcze z czasów juniorskich. Noskova, która w styczniu zajmowała 12. miejsce w rankingu WTA, pokonała wcześniej Jessicę Bouzas Maneiro oraz Soranę Cirsteę i to ona przystąpi do tego pojedynku w roli faworytki.
