Coco Gauff awansowała na trzecie miejsce w rankingu WTA po finale w Miami, wyprzedzając Igę Świątek. Mimo sukcesu Amerykanka wciąż mierzy się z ogromną krytyką dotyczącą jej gry serwisowej. Głos w tej sprawie zabrała Belinda Bencic.
Szwajcarska tenisistka, sklasyfikowana obecnie na 12. miejscu w rankingu, publicznie wsparła Gauff podczas konferencji w Charleston. Bencic podkreśliła, że Amerykanka nie zasługuje na negatywne opinie, które regularnie pojawiają się w mediach. Zdaniem mistrzyni olimpijskiej z 2021 roku, serwis Gauff jest bardzo dobry i szybki, a ewentualne problemy z rytmem nie powinny przesłaniać faktu, jak trudną jest ona przeciwniczką na korcie. Bencic zaznaczyła, że unikalny styl gry i świetne poruszanie się Gauff w pełni uzasadniają jej wysoką pozycję w światowej czołówce.
Fatalne statystyki i walka o poprawę serwisu
Liczby są jednak dla Gauff bezlitosne i stanowią główny pożywkę dla krytyków. W 2025 roku Amerykanka przewodziła w niechlubnej statystyce podwójnych błędów serwisowych, notując ich aż 431. W obecnym sezonie sytuacja wygląda podobnie, bo w 22 meczach popełniła już 162 takie błędy. Aby ratować swój serwis, dwukrotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych zatrudniła specjalistę od biomechaniki, Gavina MacMillana. To ten sam ekspert, który wcześniej pomógł Arynie Sabalence wyjść z podobnego kryzysu i sięgnąć po fotel liderki rankingu WTA.
Obecny sezon Gauff jest pełen wzlotów i upadków. Choć dotarła do finału w Miami i półfinału w Dubaju, zdarzały jej się bolesne porażki, jak ta w drugiej rundzie w Dosze, czy krecz w Indian Wells spowodowany kontuzją. Bencic zwraca jednak uwagę na inny aspekt gry Amerykanki, który sprawia, że kort wydaje się mniejszy dla jej rywalek. Szwajcarka chwali Gauff za umiejętność zmiany rotacji, tempa oraz niesamowitą defensywę, która zmusza przeciwniczki do przebijania nieskończonej liczby piłek. To właśnie te cechy sprawiają, że Gauff utrzymuje się za plecami Sabalenki i Rybakiny.
