Francisco Trincão wyrósł na kluczową postać Sportingu CP, a jego świetna dyspozycja w bieżącym sezonie nie umknęła uwadze największych klubów w Europie. Jak donoszą media, Borussia Dortmund uważnie obserwuje poczynania 26-letniego skrzydłowego, widząc w nim wzmocnienie swojej ofensywy. Niemiecki klub nie jest jednak osamotniony w swoich zakusach, gdyż sytuację zawodnika monitorują również przedstawiciele ligi arabskiej oraz czołowe marki z Anglii.
Francisco Trincão
Sporting CP→Borussia Dortmund
Rywalizacja o podpis Portugalczyka nabiera tempa, szczególnie na Wyspach Brytyjskich. Według informacji płynących z rynku transferowego, Liverpool podjął już konkretne kroki w celu pozyskania zawodnika, traktując go jako wszechstronną opcję w ataku. Zainteresowanie usługami Trincão potwierdzają również doniesienia łączące go z Chelsea oraz Arsenalem. Media sugerują, że dla wielu angielskich klubów może to być jedno z najrozsądniejszych wzmocnień nadchodzącego lata, biorąc pod uwagę jego dorobek 17 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej w obecnych rozgrywkach ligowych.
Sporting CP nie zamierza jednak łatwo oddać swojego lidera. Władze klubu z Lizbony preferują zatrzymanie piłkarza w swoich szeregach, a w przypadku ewentualnych negocjacji oczekują kwoty nie niższej niż 50 milionów euro. Niektóre źródła wskazują nawet, że klub może domagać się pełnej wartości klauzuli odstępnego, która według doniesień medialnych sięga 60 milionów euro. Obecnie sytuacja pozostaje otwarta, a przyszłość 26-latka będzie jednym z głównych tematów nadchodzącego okna transferowego.