Christos Tzolis znalazł się w centrum uwagi europejskich mediów sportowych. Jak donosi serwis Fotospor, 24-letni skrzydłowy Club Brugge jest poważnym kandydatem do wzmocnienia ofensywy Galatasaray. Turecki gigant poszukuje następcy dla Noa Langa i widzi w reprezentancie Grecji idealnego kandydata do przejęcia roli lidera ataku. Sprawa nie jest jednak prosta, gdyż belgijski klub oczekuje za swojego zawodnika kwoty oscylującej wokół 30 milionów euro, co według doniesień Il Messaggero stanowi absolutne minimum, do którego należy doliczyć jeszcze ewentualne bonusy i premie.
Christos Tzolis
Club Brugge→Galatasaray
Sytuacja wokół zawodnika jest dynamiczna, ponieważ zainteresowanie wykracza daleko poza Turcję. Według informacji przekazanych przez The Athletic, Christos Tzolis znajduje się również na celowniku angielskiego Crystal Palace, które szuka wzmocnień w obliczu potencjalnego odejścia Eberechi Eze. Z kolei włoskie media, w tym Il Messaggero, wskazują na zainteresowanie ze strony AS Romy, której przedstawiciele mieli już otrzymać propozycję pozyskania piłkarza za pośrednictwem pośredników. Wartość rynkowa 24-latka, który w minionym sezonie w 56 meczach zanotował 21 goli i 16 asyst, jest wyceniana na ponad 30 milionów euro.
Negocjacje na poziomie klubowym zapowiadają się na niezwykle trudne, zwłaszcza że Club Brugge nie jest zdeterminowane, by łatwo oddać swoją gwiazdę. Mimo że w przeszłości pojawiały się koncepcje wypożyczenia z opcją wykupu, obecne wymagania finansowe Belgów stawiają sprawę w zupełnie innym świetle. Zainteresowane strony muszą teraz nie tylko przekonać władze klubu z Brugii, ale również samego piłkarza, który ma ważny kontrakt do czerwca 2029 roku i dotychczas deklarował zadowolenie z pobytu w obecnym zespole.