Oscar Mingueza wyrasta na jednego z najbardziej pożądanych zawodników na rynku transferowym. Obrońca Celty Vigo podjął właśnie kluczową decyzję o zmianie otoczenia, co zwiastuje jego rychłe przenosiny do jednej z najsilniejszych lig świata. Jak donoszą media, Hiszpan jest gotowy na nowe wyzwania poza ojczyzną.
Sytuacja kontraktowa Minguezy stawia Celtę Vigo w bardzo trudnym położeniu. Umowa zawodnika wygasa wraz z końcem obecnego sezonu, co oznacza, że klub nie zarobi na jego odejściu ani euro. To bolesny cios dla budżetu ekipy z Galicji. Gdyby doszło do sprzedaży przed wygaśnięciem kontraktu, Celta i tak musiałaby oddać połowę zysku Barcelonie, która zagwarantowała sobie 50 procent od kwoty transferu. Przy klauzuli wynoszącej 20 mln euro, do kasy klubu trafiłoby maksymalnie 10 mln euro, ale teraz ta szansa bezpowrotnie przepadła.
Nagły zwrot w karierze i zainteresowanie gigantów
Największym zaskoczeniem jest jednak ruch Minguezy na polu biznesowym. Piłkarz zakończył współpracę z Josepem Maríą Orobitgiem, który prowadził jego interesy od początku profesjonalnej kariery. Reprezentant Hiszpanii szuka teraz nowych przedstawicieli, a decyzja ma zapaść w najbliższych tygodniach. Taki krok tuż przed otwarciem okna transferowego jasno sugeruje, że zawodnik przygotowuje grunt pod negocjacje z nowym pracodawcą. Na stole leżą konkretne propozycje, które mogą zmienić układ sił w jego karierze.
Kierunek przeprowadzki wydaje się być już nakreślony. Mingueza znajduje się na celowniku klubów z Premier League, które widzą w nim idealne wzmocnienie defensywy. Do walki o podpis Hiszpana włączył się także Juventus. Włoski gigant bacznie obserwuje sytuację obrońcy, widząc w nim okazję rynkową najwyższej klasy. Dla samego piłkarza zmiana barw ma być również szansą na wywalczenie miejsca w kadrze na Mistrzostwa Świata w 2026 roku. Obecnie Mingueza skupia się na dobrym zakończeniu sezonu w Vigo, ale jego myśli są już przy wielkim transferze.
