Chelsea wyrasta na jednego z najbardziej zdeterminowanych graczy na rynku transferowym, chcąc za wszelką cenę zatrzymać Joao Pedro. Jak donoszą media, klub przygotował dla Brazylijczyka nową umowę, która ma definitywnie uciąć spekulacje o jego przenosinach do Barcelony. Londyńczycy oferują napastnikowi podwojenie dotychczasowych zarobków i przedłużenie współpracy aż do 2033 roku, co jasno pokazuje, jak wielką rolę odgrywa on w aktualnym projekcie sportowym na Stamford Bridge.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ Barcelona widzi w Pedro idealną alternatywę dla Juliana Alvareza. Katalończycy, napotykając trudności przy sprowadzeniu Argentyńczyka, skierowali wzrok w stronę Londynu. Chelsea nie zamierza jednak negocjować. Fabrizio Romano potwierdził, że napastnik ma podpisać nowy kontrakt z ogromną podwyżką. To reakcja na fantastyczny pierwszy sezon Brazylijczyka, w którym strzelił 20 goli i zanotował dziewięć asyst, stając się najlepszym środkowym napastnikiem nowej ery klubu.
Wielkie czystki w ataku dla jednego lidera
Aby sfinansować rekordową podwyżkę dla swojej gwiazdy, Chelsea planuje drastyczne kroki kadrowe. Z zespołem mają pożegnać się Nicolas Jackson, Liam Delap oraz Marc Guiu. Sprzedaż tych trzech zawodników ma zwolnić środki w budżecie płacowym i pozwolić na dalsze wzmocnienia. Strategia jest klarowna: Xabi Alonso chce budować ofensywę wokół Pedro, wspieranego przez sprowadzonych niedawno Morgana Rogersa i Danny'ego Welbecka, a także operującego za jego plecami Cole'a Palmera.
Inwestycja w Joao Pedro, który kosztował wcześniej 60 milionów funtów, staje się fundamentem długofalowego planu Chelsea. Klub wierzy, że pozbycie się mniej skutecznych napastników i postawienie wszystkiego na jedną kartę przyniesie oczekiwany przełom. Brazylijczyk, kuszony przez giganta z LaLiga, ostatecznie ma związać się z Londynem na kolejną dekadę, stając się centralną postacią w systemie preferowanym przez trenera.
