Liverpool i Manchester United zostały postawione w stan pełnej gotowości po tym, jak saudyjskie Al-Hilal oficjalnie włączyło się do wyścigu o podpis Ilimana Ndiaye. Jak donoszą media, Everton stoi przed ogromnym wyzwaniem, by zatrzymać swojego kluczowego zawodnika.
Al-Hilal zidentyfikowało 26-letniego Senegalczyka jako jeden ze swoich priorytetów transferowych na to lato. Saudyjski klub, który niedawno pozyskał Crysencio Summerville'a, nie zamierza zwalniać tempa w budowaniu mocarstwowego składu. Ich determinacja wynika częściowo z niepewności wokół transferu Mohameda Salaha. Choć Egipcjanin pozostaje ich marzeniem, brak gwarancji na sfinalizowanie tej transakcji sprawił, że klub z Bliskiego Wschodu przyspieszył działania w sprawie Ndiaye, widząc w nim idealną alternatywę dla gwiazdy Liverpoolu.
Walka o podpis gwiazdy Premier League nabiera tempa
Sytuację uważnie monitorują Liverpool oraz Manchester United. Zespół z Anfield szuka wzmocnień na skrzydłach, zwłaszcza w obliczu trudności z pozyskaniem Bradleya Barcoli. Z kolei Michael Carrick widzi w Ndiaye wszechstronnego gracza, który mógłby zapewnić niezbędną głębię składu w ofensywie Czerwonych Diabłów. Atutem zawodnika jest jego doświadczenie w Premier League oraz fakt, że potrafi skutecznie operować na obu flankach, choć najlepiej czuje się na prawym skrzydle, co czyni go niezwykle atrakcyjnym celem.
Everton znajduje się jednak w silnej pozycji negocjacyjnej, ponieważ kontrakt Senegalczyka obowiązuje jeszcze przez trzy lata. Klub z Merseyside nie czuje presji sprzedaży i zamiast tego przygotowuje dla zawodnika nową, atrakcyjną umowę. Ndiaye od czasu transferu w 2024 roku stał się filarem projektu Davida Moyesa, notując 20 udziałów przy bramkach w 71 występach. Tylko w ostatnim sezonie Premier League dołożył dziewięć konkretów pod bramką rywali, co potwierdza jego rosnącą wartość na rynku transferowym.
