Chema Andrés, 21-letni pomocnik VfB Stuttgart, wyrósł na jedną z największych sensacji bieżącego sezonu Bundesligi. Jego błyskawiczny rozwój nie umknął uwadze europejskich gigantów, a według ostatnich doniesień medialnych, Chelsea od ponad roku monitoruje sytuację zawodnika, wysyłając swoich skautów na mecze z jego udziałem. Hiszpan, który trafił do Niemiec latem 2025 roku, stał się kluczowym elementem układanki, która zapewniła drużynie ze Stuttgartu awans do Ligi Mistrzów.
Chema Andrés
VfB Stuttgart→Chelsea
Sytuacja kontraktowa zawodnika jest niezwykle złożona. Real Madryt, sprzedając go do Niemiec, zabezpieczył się klauzulą odkupu, którą może aktywować w 2026 roku za kwotę 13,5 miliona euro. Co więcej, media sugerują, że "Królewscy" rozważają włączenie Andrésa w szerszą transakcję, która mogłaby sprowadzić na Santiago Bernabéu Enzo Fernándeza z Chelsea. Choć rozmowy pozostają na wstępnym etapie, zainteresowanie ze strony Manchesteru United oraz Newcastle United dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół przyszłości defensywnego pomocnika.
Sam zawodnik, który ma na koncie pięć występów w młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii, nie ukrywa sentymentu do madryckiego klubu, otwarcie przyznając w wywiadach, że chętnie wróciłby do stolicy Hiszpanii. Obecnie Andrés jest związany kontraktem z VfB Stuttgart do 2030 roku, a jego wartość rynkowa szacowana jest na 20 milionów euro. Czy jednak "Królewscy" zdecydują się na powrotny transfer, czy może to Chelsea przelicytuje konkurencję w walce o utalentowanego Hiszpana?