Aston Villa wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Joao Palhinhi, 31-letniego pomocnika Bayernu Monachium. Jak donoszą media, Portugalczyk dał już zielone światło na przenosiny do Birmingham. Choć zawodnik porozumiał się z angielskim klubem w kwestii warunków kontraktu indywidualnego, negocjacje między zespołami natrafiły na poważną przeszkodę, która wstrzymuje finalizację tej głośnej transakcji.
Problemem okazuje się rozbieżność w wizji obu zarządów. Aston Villa złożyła ofertę wypożyczenia, która została natychmiast odrzucona przez mistrzów Niemiec. Bayern Monachium nie zamierza godzić się na półśrodki i oczekuje wyłącznie transferu definitywnego dla swojego zawodnika. Palhinha, który po przenosinach do Monachium za 51 milionów euro nie zdołał na stałe wywalczyć miejsca w składzie, szuka teraz stabilizacji po okresie spędzonym na wypożyczeniu w Tottenhamie.
Kadrowa rewolucja w środku pola Aston Villi
Klub z West Midlands desperacko potrzebuje wzmocnień w drugiej linii, co wynika z trudnej sytuacji kadrowej. Amadou Onana zmaga się z długotrwałym urazem kolana, a Youri Tielemans odszedł do Manchesteru United. Dodatkowo Boubacar Kamara dopiero wraca po ciężkiej kontuzji i nie jest w stanie grać z pełną intensywnością kilka razy w tygodniu. W tej sytuacji Palhinha, mający za sobą udany czas w Londynie, stał się priorytetem transferowym.
Mimo że do drużyny dołączyli już Johan Manzambi oraz Joao Gomes, sprowadzenie doświadczonego Portugalczyka jest postrzegane jako niezbędny ruch. Palhinha w barwach Tottenhamu udowodnił, że potrafi być groźny pod bramką rywali, notując siedem trafień i trzy asysty. Teraz wszystko zależy od tego, czy Aston Villa i Bayern Monachium znajdą wspólny język w kwestii struktury finansowej porozumienia, wybierając między definitywnym wykupem a wypożyczeniem z opcją transferu.
