Grozi mu ponad 10 lat więzienia. Napastnik LaLiga przerywa milczenie po ciężkich oskarżeniach

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
8 marca 2026 04:34
Grozi mu ponad 10 lat więzienia. Napastnik LaLiga przerywa milczenie po ciężkich oskarżeniach
Źródło: football-espana.net

Rafa Mir, napastnik Elche, znalazł się w centrum potężnego skandalu, który może zakończyć się wieloletnim pobytem w więzieniu. Prokuratura domaga się dla 28-letniego zawodnika kary 10,5 roku pozbawienia wolności w związku z oskarżeniami o napaść seksualną. Piłkarz, który we wrześniu 2024 roku trafił do aresztu, po raz pierwszy tak otwarcie komentuje swoją sytuację prawną przed nadchodzącym procesem.

Śledczy zarzucają Mirowi dopuszczenie się napaści seksualnej z penetracją, za co żądają dziewięciu lat więzienia, oraz dodatkowych 18 miesięcy za obrażenia ciała, których miała doznać ofiara. Całe zdarzenie miało mieć miejsce dwa lata temu. Mimo że zawodnik wyszedł z aresztu po wpłaceniu kaucji, śledztwo weszło w decydującą fazę. Prokuratura jest nieugięta, ale Mir utrzymuje, że jest niewinny i spokojnie czeka na ostateczne rozstrzygnięcie przed sądem.

Poważne zarzuty o rasizm i walka o uniewinnienie

Problemy prawne to nie wszystko, bo nad piłkarzem zebrały się kolejne czarne chmury po ostatnim meczu z Espanyolem. Omar El Hilali oskarżył Mira o skierowanie w jego stronę rasistowskich i antyimigranckich wyzwisk. Władze LaLiga oficjalnie wszczęły dochodzenie w tej sprawie. Jeśli zarzuty się potwierdzą, departament dyscyplinarny nałoży na napastnika surowe sankcje sportowe, co jeszcze bardziej skomplikuje jego i tak dramatyczną sytuację w hiszpańskim futbolu.

Sam zawodnik w rozmowie z Talks with Temo przekonuje, że etap dochodzenia ocenia pozytywnie i nie przejmuje się hałasem medialnym. Mir twierdzi, że skupia się wyłącznie na pracy i własnym życiu, czekając na akt oskarżenia. Jest przekonany, że podczas rozprawy uda mu się oczyścić dobre imię. Obecnie piłkarz czeka na decyzje organów dyscyplinarnych ligi oraz wyznaczenie terminu głównego procesu karnego, który zadecyduje o jego przyszłości.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!