Były zawodnik NBA Gilbert Arenas został aresztowany za udział w organizacji nielegalnych gier pokerowych o wysokie stawki w jego rezydencji w Encino, w Kalifornii – poinformowało Biuro Prokuratora Stanów Zjednoczonych dla Centralnego Dystryktu Kalifornii.
Gilbert Arenas może trafić do więzienia
Arenas usłyszał trzy poważne zarzuty: udział w zmowie mającej na celu prowadzenie nielegalnego biznesu hazardowego, faktyczne prowadzenie takiej działalności oraz składanie fałszywych zeznań przed federalnymi śledczymi. W środowe popołudnie pojawił się w sądzie federalnym w Los Angeles, gdzie po złożeniu nieprzyznania się do winy został zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości 50 tysięcy dolarów. Proces ma rozpocząć się 23 września.
Jego adwokat, Jerome Friedberg, zaznaczył przed budynkiem sądu, że nie miał jeszcze wystarczająco dużo czasu, by omówić sprawę ze swoim klientem, i wstrzymał się od dalszych komentarzy.
– Na tym etapie sprawy obowiązuje domniemanie niewinności – przypomniał Friedberg. – Gilbert Arenas ma takie samo prawo jak każdy obywatel do uczciwego traktowania i tego właśnie oczekujemy.
Gry pokerowe w luksusowej willi
Według aktu oskarżenia, Arenas wynajmował swoją posiadłość w Encino, a jeden z jego współpracowników przygotowywał rezydencję na potrzeby organizowanych tam gier pokerowych. To właśnie ta osoba miała rekrutować wspólników, organizować wydarzenia i pobierać opłaty za wynajem w imieniu Arenasa.
Śledczy twierdzą, że w latach 2021–2022 zorganizowana grupa, na czele której stał Yevgeni „Giora” Gershman – domniemany członek izraelskiego gangu przestępczego – prowadziła w willi nielegalne gry, m.in. w odmianę „Pot Limit Omaha”. Grupa czerpała zyski z każdego rozgrywanego rozdania, zatrzymując część puli jako prowizję.
Z ustaleń prokuratury wynika również, że na potrzeby gier zatrudniano profesjonalnych kucharzy, parkingowych oraz uzbrojoną ochronę. Do obsługi graczy angażowano również młode kobiety, które serwowały napoje, masowały i zapewniały towarzystwo w zamian za napiwki – z których część trafiała do organizatorów.
Na ten moment nie ujawniono, kto dokładnie brał udział w grach. Biuro prokuratora odmówiło komentarza w tej sprawie.
Jeśli Arenas zostanie uznany za winnego, grozi mu do pięciu lat więzienia federalnego za każdy z trzech zarzutów. To oznacza, że były koszykarz może spędzić za kratkami nawet 15 lat.
Nie pierwszy raz w cieniu kart
To nie pierwszy raz, gdy Gilbert Arenas pojawia się w kontekście kontrowersji związanych z kartami. W grudniu 2009 roku, podczas gry karcianej w samolocie drużyny Washington Wizards, miał dojść do sprzeczki między nim a kolegą z drużyny – Javarisem Crittentonem. Spór zakończył się tym, że obaj przynieśli broń do szatni, co wstrząsnęło opinią publiczną i doprowadziło do poważnych konsekwencji dla ich dalszych karier.
Arenas, dziś 43-letni, rozegrał w NBA 11 sezonów. Występował m.in. w barwach Golden State Warriors, Washington Wizards, Orlando Magic i Memphis Grizzlies. Trzykrotny uczestnik Meczu Gwiazd zdobywał średnio 20,7 punktu na mecz i był przez pewien czas jedną z największych gwiazd ligi.
