Wydawało się, że Kamil Jakubczyk jest na dobrej drodze do Widzewa Łódź. Tymczasem w sprawie przyszłości pomocnika Arki Gdynia pojawił się nowy wątek, który może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg negocjacji.
Według najnowszych informacji Tomasza Włodarczyka z Meczyków, sytuacja wokół transferu 21-latka nie jest jeszcze rozstrzygnięta. Choć rozmowy z Widzewem były bardzo zaawansowane, łódzki klub nadal nie podjął ostatecznej decyzji dotyczącej spełnienia oczekiwań finansowych Arki.
Takie wahanie może wykorzystać Górnik Zabrze. Klub z Roosevelta poszukuje wzmocnień w środku pola po odejściu Patrika Hellebranda, a Jakubczyk znalazł się w gronie zawodników branych pod uwagę przez Zabrzan.
Na razie nie ma informacji o złożeniu oficjalnej oferty, jednak samo pojawienie się Górnika w tym wyścigu można uznać za sporą niespodziankę. Jeszcze niedawno wydawało się bowiem, że kierunkiem dla piłkarza będzie Łódź.
Jakubczyk ma za sobą przełomowy sezon. W rozgrywkach 2025/26 wywalczył miejsce w podstawowym składzie Arki i rozegrał 31 spotkań w Ekstraklasie. Dobra postawa młodego defensywnego pomocnika sprawiła, że wzbudził zainteresowanie kilku klubów z najwyższej klasy rozgrywkowej.
Na ten moment najwięcej zależy od decyzji Widzewa. Jeżeli Łodzianie nie doprowadzą negocjacji do końca, Górnik może otrzymać szansę na włączenie się do walki o jednego z bardziej interesujących młodych pomocników dostępnych na krajowym rynku.

