Piłkarze Górnika Zabrze we wtorkowe przedpołudnie rozpoczęli przygotowania do sobotniego meczu z Lechem w Poznaniu. W pierwszych zajęciach mikrocyklu treningowego udział wzięło tylko kilkunastu zawodników z pola, ale jeszcze dziś w godzinach popołudniowych zespół "Trójkolorowych" ma już trenować w komplecie. Jakie niespodzianki na mecz z "Kolejorzem" szykuje sztab szkoleniowy 14-krotnych mistrzów Polski? [Artykuł aktualizowany]
Górnik Zabrze trenuje przed meczem w Poznaniu
Drużyna Górnika do wyjazdowego meczu z Lechem, który zostanie rozegrany w sobotę 2 sierpnia w ramach 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 2025/2026, przystąpi po dwóch zwycięstwach, co w ostatnich latach na tym etapie rozgrywek zabrzanom się nie zdarzało.
W ekipie "Trójkolorowych" nikt z tego powodu nie popada jednak w euforię. Wszyscy mają świadomość, że to dopiero początek drogi i jeszcze mnóstwo pracy do wykonania zanim zespół będzie grał na miarę swojego niemałego potencjału.
Mikrocykl treningowy 14-krotnych mistrzów Polski przed konfrontacją z "Kolejorzem" będzie składał się z pięciu jednostek. Zawodnicy powrócili do zajęć we wtorek 29 lipca, po dwóch dniach przerwy, na kiedy zaplanowano dwa treningi. Pierwszy z nich rozpoczął się przed południem, kiedy na boisku poza czterema bramkarzami z kadry pierwszego zespołu zameldowało się również kilkunastu zawodników z pola.
W tym gronie byli między innymi Lukas Podolski, Dominik Szala, Ousmane Sow, Matus Kmet, Bastien Donio, Sondre Liseth, Abbati Abdullahi czy Matija Marsenić, który dostał zgodę na poszukiwanie nowego klubu, ale póki co trenuje z zespołem. Nie było natomiast żadnego zawodnika, który rozegrałby więcej niż 60 minut z Piastem.
Jaki skład Górnika Zabrze na mecz z Lechem Poznań?
Jakie niespodzianki na mecz z Lechem Poznań szykuje trener Michal Gasparik wraz ze swoim sztabem? Jak się dowiadujemy, słowacki szkoleniowiec nie jest wyznawcą tezy, że "zwycięskiego składu się nie zmienia", o czym mogliśmy się zresztą przekonać w meczu z Piastem Gliwice (1:0), kiedy to nowy opiekun zabrzan zdecydował się na wstawienie do wyjściowej jedenastki Lukasa Podolskiego w miejsce Koreańczyka Goha, pomimo zwycięstwa 2:1 z Lechią Gdańsk na inaugurację sezonu 2025/2026 PKO Bank Polski Ekstraklasy.
W stolicy Wielkopolski "Trójkolorowi" mają podobno postawić na błyskawiczne kontrataki, więc nie powinno dziwić, jeśli do pierwszego składu wskoczą Lukas Ambros lub wspomniany już Goh (za Lukasa Podolskiego) czy też Roberto Massimo (za Kamila Lukoszka), który dał obiecującą zmianę w Gliwicach, potwierdzając atuty, o których mówiono w momencie, kiedy zawodnik ten podpisywał kontrakt z najbardziej utytułowanym klubem na Górnym Śląsku.
Przed meczem z Lechią bez pudła wytypowaliśmy wyjściową jedenastkę Górnika, ale tym razem będzie to znacznie trudniejsze, bo boisko treningowe znajdujące się przy kortach został odgrodzone od świata zewnętrznego z każdej strony. Piszemy o tym na prośbę kibiców, którzy w mediach społecznościowych dopytywali z niedowierzaniem, czy to prawda, że nie będą mogli już śledzić przygotowań swojej drużyny.
Wielu ekspertów i komentatorów piłkarskiej rzeczywistości w Polsce, doceniając udany start Górnika, podkreśla, że to właśnie pojedynek z mistrzem Polski w Poznaniu będzie dla zabrzan tzw. meczem prawdy. Analitycy firm bukmacherskich są zgodni co do tego, że to Lech jest zdecydowanym faworytem sobotniej konfrontacji, więc jakąkolwiek zdobycz punktową podopiecznych Michala Gasparika trzeba będzie uznać za sukces.
Sami jesteśmy ciekawi, czym tym razem zaskoczy nas słowacki szkoleniowiec i jego zespół, w którym aż roi się od nowych piłkarzy, którzy dopiero przedstawiają się kibicom ekstraklasowych zmagań.
