Gorąco w hicie Ligue 1. Sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, a potem posypały się kary

Jarosław ZającJarosław Zając
23 marca 2026 03:17
Gorąco w hicie Ligue 1. Sędzia podjął kontrowersyjną decyzję, a potem posypały się kary
Źródło: getfootballnewsfrance.com

Monaco wywozi komplet punktów z Lyonu po zwycięstwie 2:1, choć gospodarze długo kontrolowali przebieg hitowego starcia 27. kolejki Ligue 1. Drużyna Sébastiena Pocognoliego przetrwała napór rywali i odwróciła losy meczu w drugiej połowie. Decydujące akcje wzbudziły ogromne emocje wśród zawodników Olympique Lyon, którzy nie zgadzali się z werdyktami arbitra.

Mecz zaczął się od serii fauli, ale z czasem do głosu doszli ofensywni gracze. Lyon objął prowadzenie tuż przed przerwą, gdy Pavel Šulc wykorzystał podanie Endricka i zdobył swoją 11. bramkę w sezonie. Gospodarze byli bliscy podwyższenia wyniku, jednak Corentin Tolisso trafił w słupek bramki strzeżonej przez Lukasa Hradecky'ego. Po zmianie stron Monaco wróciło na boisko z zupełnie innym nastawieniem, stosując znacznie skuteczniejszy i lepiej skoordynowany pressing.

Błysk Akliouche i kontrowersyjny rzut karny

Bohaterem gości został Maghnes Akliouche, który najpierw wykończył podanie Jordana Teze, a chwilę później wywalczył rzut karny. Jedenastkę na gola zamienił Folarin Balogun, co wywołało furię w szeregach Lyonu. Piłkarze gospodarzy domagali się odgwizdania wcześniejszego faulu na Endricku, ale sędzia pozostał nieugięty. Frustracja miejscowych narastała, co w doliczonym czasie gry poskutkowało czerwoną kartką dla Nicolása Tagliafico i ostatecznym przypieczętowaniem porażki Lyonu.

W ekipie pokonanych wyróżnił się bramkarz Dominik Greif, który zanotował sześć skutecznych interwencji. Po stronie Monaco najwyższe noty zebrał Akliouche, potwierdzając formę przed zgrupowaniem reprezentacji Francji. Kluczowy dla wyniku okazał się również Jordan Teze. Holenderski obrońca nie tylko asystował przy wyrównującym trafieniu, ale wcześniej wybił piłkę z linii bramkowej po strzale Endricka, ratując swój zespół przed stratą drugiego gola.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!