Gigantyczne pieniądze dla Lecha Poznań. Kwoty robią wrażenie!

Maksymilian KotowskiMaksymilian Kotowski
14 maja 2026 17:29
Gigantyczne pieniądze dla Lecha Poznań. Kwoty robią wrażenie!

Cztery polskie kluby zarobiły łącznie 34 miliony euro w Lidze Konferencji UEFA — to bezprecedensowy wynik w historii krajowej piłki, choć za tym sukcesem kryje się zarówno europejska klasa trzech drużyn, jak i głęboki kryzys czwartej.

Polska była w tym sezonie jedynym krajem, którego wszyscy czterej europejscy reprezentanci trafili do tej samej fazy rozgrywek — co oznaczało, że każda z drużyn mogła naliczać premie od pierwszej kolejki. Dodatkowe wpływy generowały natomiast zwycięstwa w fazie ligowej oraz awanse do kolejnych rund — a trzy z czterech polskich klubów dotarły do wiosennej fazy pucharowej, co istotnie podbiło końcowe rozliczenia.

Najwięcej na koncie zapisał sobie Lech Poznań — €9,4 mln, co czyni go finansowym liderem stawki. Niemal identyczną kwotę zgarnął Raków Częstochowa (€9,2 mln), który w fazie ligowej nie przegrał ani jednego meczu i awansował bezpośrednio do 1/8 finału — każdy etap pucharowy to bowiem kolejny zastrzyk od UEFA.

Po €7,7 mln trafiło zarówno do Jagiellonii Białystok, jak i do Legii Warszawa. Różnica jest jednak znacząca: Jagiellonia dotarła do baraży 1/16 finału, dokładając do premii ligowych dodatkowe wpływy z fazy pucharowej, podczas gdy Legia — jako jedyny polski klub — odpadła już po fazie ligowej, kończąc ją na 28. miejscu z zaledwie dwoma zwycięstwami. Jej €7,7 mln pochodzi wyłącznie z udziału w rundzie jesiennej, bez żadnego bonusu za awans.

Łączne €34 miliony to kwota, która w istotny sposób zasila budżety wszystkich czterech klubów i stanowi argument za tym, że regularna obecność w europejskich pucharach — nawet w trzeciej lidze kontynentu — ma dla polskich klubów wymierną wartość finansową.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!