Chelsea włącza się do walki o Bernardo Silvę, 31-letniego pomocnika Manchesteru City. Jak donosi Marca, londyński klub zamierza pozyskać Portugalczyka, który po zakończeniu sezonu odejdzie z ekipy mistrza Anglii jako wolny zawodnik. To początek wielkiego transferowego wyścigu.
Bernardo Silva spędził w Manchesterze dziewięć lat, podczas których wywalczył sześć tytułów Premier League oraz Ligę Mistrzów. Choć Pep Guardiola ceni jego wszechstronność i umiejętność gry na wielu pozycjach, zawodnik zdecydował się nie przedłużać wygasającego kontraktu. W barwach City rozegrał 459 meczów, notując 76 bramek i 77 asyst. Teraz jego doświadczenie ma pomóc młodej kadrze Chelsea, gdzie mógłby stać się mentorem dla Cole'a Palmera i wypełnić lukę w przypadku odejścia Enzo Fernandeza.
Pięć potęg w grze o lidera
Chelsea nie jest osamotniona w swoich staraniach, ponieważ o Silvę zabiega również Barcelona. Katalończycy od dawna marzą o sprowadzeniu pomocnika, widząc w nim idealne uzupełnienie dla Gaviego czy Daniego Olmo. Sytuację monitorują także Atletico Madryt, które szuka następcy Antoine'a Griezmanna, oraz AC Milan i Juventus. Włoskie kluby liczą, że darmowy transfer tak klasowego gracza pozwoli im wrócić na szczyt po słabszych występach. Xabi Alonso w Londynie zyskałby natomiast ogromne pole manewru taktycznego.
