Bo Svensson wyrasta na głównego faworyta do przejęcia sterów w FC Kopenhaga. Jak donosi Sky Germany, były szkoleniowiec klubów Bundesligi ma zostać ogłoszony nowym trenerem już w poniedziałek. Duńczyk zastąpi na stanowisku Jacoba Neestrupa, który stracił pracę po fatalnych wynikach zespołu.
Sytuacja w stolicy Danii jest dramatyczna. Klub, który przyzwyczaił kibiców do walki o najwyższe cele, zakończył rundę zasadniczą w dolnej połowie tabeli. Po podziale ligi na dwie grupy gigant musi walczyć o utrzymanie, mając zaledwie sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. Władze klubu zdecydowały się na radykalny krok i zaproponowały Svenssonowi kontrakt obowiązujący aż do 2031 roku. To jasny sygnał, że 46-latek ma przeprowadzić w zespole długofalową rewolucję i ustabilizować formę drużyny.
Doświadczenie z Niemiec ma uratować sezon
Svensson wraca do ojczyzny z solidnym CV wypracowanym na boiskach Bundesligi. Przez cztery sezony prowadził Mainz 05, z którym zajął szóste miejsce w lidze i wywalczył awans do Ligi Europy. W swojej karierze zaliczył także krótki epizod w Unionie Berlin. Teraz jego głównym zadaniem jest opanowanie chaosu w Kopenhadze. Rozmowy z trenerem trwały przez cały weekend, a ich finał ma nastąpić natychmiast. Kibice liczą, że szkoleniowiec wykorzysta wiedzę zdobytą w Niemczech, by wyciągnąć zespół z kryzysu i uniknąć kompromitacji, jaką byłby spadek z ligi.
