Real Madryt i Manchester City rywalizują o podpis Wesleya Franci z AS Roma. 22-letni reprezentant Brazylii stał się jednym z najbardziej pożądanych prawych obrońców na rynku transferowym.
Królewscy planują wzmocnić defensywę i zamierzają wyłożyć na stół 35 milionów euro. Wesley trafił do Rzymu zeszłego lata z Flamengo za 25 milionów i błyskawicznie podbił Serie A. W 29 występach w tym sezonie strzelił trzy gole i zaliczył asystę, co przyciągnęło uwagę skautów z Madrytu. Los Blancos szukają następcy dla Daniego Carvajala, którego przyszłość pod wodzą Alvaro Arbeloi wydaje się niepewna ze względu na mniejszą liczbę minut na boisku w ostatnich tygodniach.
Manchester City nie zamierza jednak ułatwiać zadania Hiszpanom i ponawia zainteresowanie zawodnikiem, którego chcieli sprowadzić już rok temu. Pep Guardiola wciąż szuka optymalnego rozwiązania na prawej obronie, gdzie Rico Lewis nie wywalczył dotąd statusu niepodważalnego gracza pierwszego składu. Sytuacja kadrowa zmusiła trenera Obywateli do wystawiania na tej pozycji pomocnika, Matheusa Nunesa. Wesley Franca, wychowanek akademii Flamengo urodzony w Acailandii, wyrósł na idealnego kandydata do rozwiązania problemów mistrzów Anglii w letnim oknie.
Rywalizacja o Brazylijczyka nabiera tempa, a doniesienia hiszpańskiego Fichajes oraz włoskiego Corriere dello Sport potwierdzają determinację obu stron. Choć Real Madryt przygotował już konkretną ofertę finansową, City dysponuje argumentami, które mogą przekonać defensora do przeprowadzki na Etihad Stadium. Na liście życzeń madrytczyków widnieje także Pedro Porro, jednak to właśnie młody gracz AS Roma stał się obecnie priorytetem. Najbliższe miesiące pokażą, czy 35 milionów euro wystarczy, by wygrać ten prestiżowy wyścig o utalentowanego bocznego obrońcę.
