Demba N’Diaye wyrasta na jednego z najbardziej rozchwytywanych defensorów młodego pokolenia, mimo że jego doświadczenie na najwyższym szczeblu jest niemal zerowe. Jak donoszą media, Liverpool oraz Real Madryt uważnie obserwują sytuację 20-letniego Francuza.
Historia N’Diaye jest niecodzienna, ponieważ obrońca trafił do szwedzkiego Helsingborga zaledwie w styczniu na zasadzie wolnego transferu z francuskiego Dunkerque. Podpisał tam trzyletni kontrakt, ale po rozegraniu zaledwie dwóch spotkań w seniorskiej drużynie już przyciągnął wzrok skautów z Anglii i Hiszpanii. Szwedzki klub jest w pełni świadomy rosnącego zainteresowania swoim zawodnikiem, a sam piłkarz w rozmowie z lokalnymi mediami nie ukrywa, że wizja gry w Lidze Mistrzów oraz triumf w Pucharze Narodów Afryki z Senegalem to jego główne cele.
Poszukiwania lewonożnego defensora trwają
Zarówno Liverpool, jak i Real Madryt aktywnie szukają na rynku lewonożnego środkowego obrońcy, co sprawia, że plotki o N’Diaye nabierają sensu. Angielski klub niedawno zakontraktował Jeremy'ego Jacqueta z Rennes, jednak tamten ruch był poparty doświadczeniem gracza w Ligue 1. W przypadku N’Diaye pojawiają się wątpliwości, czy brak ogrania na wysokim poziomie nie zniechęci gigantów, którzy potrzebują kogoś zdolnego do natychmiastowego zastąpienia liderów takich jak Virgil van Dijk, David Alaba czy Antonio Rüdiger.
Sam zawodnik zachowuje spokój i deklaruje pełne skupienie na występach w barwach Helsingborga. Przyznaje jednak otwarcie, że transfer do tak potężnych marek jak Real Madryt czy Liverpool jest dla niego naturalnym krokiem, jeśli tylko pojawi się konkretna oferta. Obecnie N’Diaye czeka na rozwój wydarzeń, podczas gdy europejskie potęgi analizują, czy warto zaryzykować i zainwestować w gracza, który dopiero stawia pierwsze kroki w dorosłym futbolu, ale dysponuje rzadkim profilem lewonożnego stopera.
