Manchester City wyrasta na jednego z głównych faworytów w wyścigu o podpis Yana Diomande, skrzydłowego Lipska. Jak donoszą media, Pep Guardiola chce dodać nowy wymiar swojej linii ataku i wyprzedzić w walce o zawodnika Liverpool oraz Real Madryt.
Yan Diomande stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych atakujących na kontynencie po przenosinach z Leganes do Niemiec. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej notuje rewelacyjny debiutancki sezon w Bundeslidze, w którym zgromadził już 11 bramek i 8 asyst we wszystkich rozgrywkach. Jego ogromnym atutem jest taktyczna elastyczność, ponieważ potrafi grać na obu skrzydłach. To sprawia, że czołowe kluby Europy widzą w nim idealne wzmocnienie formacji ofensywnej przed nadchodzącym latem.
Wielkie pieniądze i walka o następcę gwiazd
Władze Lipska są świadome ogromnego zainteresowania rynkowego i oczekują za swojego gracza co najmniej 100 milionów euro. Taka kwota może być barierą dla Realu Madryt, ale nie stanowi problemu dla Manchesteru City. Mistrzowie Anglii dysponują odpowiednimi środkami finansowymi, a miejsce w kadrze może zwolnić Savinho, którego odejście jest rozważane. Guardiola szuka nieprzewidywalności, którą Diomande gwarantuje na boisku obok takich piłkarzy jak Jeremy Doku czy Antoine Semenyo.
Sytuację uważnie monitoruje Liverpool, który widzi w Iworyjczyku potencjalnego następcę Mohameda Salaha. Na liście życzeń klubu z Anfield znajduje się także Michael Olise, jednak trudności w pozyskaniu Francuza sprawiają, że gwiazda Lipska staje się priorytetem. Walka o podpis 22-latka zapowiada się na jeden z najgorętszych tematów letniego okna transferowego. Manchester City musi działać szybko, aby zyskać przewagę nad konkurencją i sfinalizować transakcję opiewającą na dziewięciocyfrową sumę.
