Manchester United wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Hamu United. Jak donoszą media, klub z Old Trafford zintensyfikował swoje działania i przeprowadził nowe analizy przed letnim oknem transferowym. To wystarczyło, aby zepchnąć Chelsea oraz Manchester City na dalszy plan w walce o utalentowanego Portugalczyka.
Młody zawodnik błyskawicznie zbudował swoją renomę w Anglii po transferze z Southampton za 40 milionów funtów. W obecnym sezonie Fernandes rozegrał 41 meczów we wszystkich rozgrywkach, w których zdobył pięć bramek i zanotował cztery asysty. Tak dobra dyspozycja pozwoliła mu nie tylko na regularną grę w Londynie, ale również na debiut w reprezentacji narodowej, co przyciągnęło uwagę największych marek w Europie.
Dlaczego potęgi walczą o pomocnika West Hamu?
Manchester United szuka wzmocnień w środku pola, przygotowując się na odejście Casemiro po sezonie 2025/26 oraz biorąc pod uwagę słabszą postawę Manuela Ugarte. Choć Fernandes ma inną charakterystykę niż Brazylijczyk, jego wysoka kultura gry w defensywie jest postrzegana jako ogromny atut. Z kolei Chelsea widzi w nim następcę Enzo Fernandeza, a Manchester City szuka kogoś, kto wypełni lukę po odchodzącym Bernardo Silvie.
Obecnie to ekipa Czerwonych Diabłów jest najbliżej sfinalizowania transakcji. Raporty wskazują, że sam Mateus Fernandes jest otwarty na przenosiny do Teatru Marzeń, co stawia Manchester United w uprzywilejowanej pozycji. Intensywne starania klubu sprawiły, że letni transfer wydaje się bardzo prawdopodobny, a rywale z Premier League muszą pogodzić się z porażką w negocjacjach o ten młody talent.
