Gennaro Gattuso został nowym selekcjonerem reprezentacji Włoch. Podczas swojej pierwszej konferencji prasowej w nowej roli były pomocnik AC Milan przyznał, że... dziś nie powołałby samego siebie. Choć znany był z walecznego i agresywnego stylu gry, teraz stawia na inne wartości – a współczesny futbol wymaga, jego zdaniem, zupełnie innego podejścia.
Koniec epoki Spallettiego. Nowe otwarcie po porażce z Norwegią
Gattuso przejmuje drużynę narodową po zwolnieniu Luciano Spallettiego, którego kadencja zakończyła się brutalną porażką 0:3 z Norwegią w eliminacjach do mistrzostw świata. Italia znajduje się obecnie na trzecim miejscu w grupie I, za Norwegią i Izraelem, a bezpośredni awans na mundial wydaje się coraz mniej realny.
Celem nowego selekcjonera będzie więc przede wszystkim wywalczenie miejsca w barażach i uniknięcie trzeciego z rzędu nieobecności Włoch na najważniejszym piłkarskim turnieju globu.
„Nie powołałbym Gattuso do swojej drużyny”
Podczas swojego wystąpienia Gattuso odniósł się do opinii na temat własnego stylu gry i reputacji twardziela.
– Wszyscy myślą: Gattuso to ten, co biega, walczy... A ja myślę, że drużyny, które prowadziłem, grały naprawdę dobrą piłkę. Powiem coś, czego kazano mi nie mówić: dziś nie wystawiłbym Gattuso w swoim zespole, z tym całym bałaganem, który robił na boisku. Dziś widzę futbol inaczej – powiedział.
Selekcjoner podkreślił też, jak bardzo zmieniła się mentalność piłkarzy.
– Dzisiejszy zawodnik to profesjonalista na najwyższym poziomie, ale ma więcej trudności z pracą w grupie. I to nie tylko w kadrze narodowej. Trzeba umieć wejść do głowy każdego z nich, bo każdy jest inny – zaznaczył Gattuso, który słynie z autentyczności i bezpośredniości.
Optymizm mimo trudnej sytuacji
Mimo trudnego położenia w tabeli, nowy selekcjoner nie traci wiary w sukces. Wyraził przekonanie, że w kadrze znajduje się wielu zawodników światowego formatu.
– Mamy piłkarzy, którzy należą do najlepszej dziesiątki na świecie na swoich pozycjach. Musimy zbudować wokół nich silną grupę i przywrócić wiarę kibicom – powiedział.
Reprezentacja Włoch wróci do gry we wrześniu. Najpierw zmierzy się z Estonią w Bergamo, a następnie uda się na wyjazdowe spotkanie z Izraelem. To będą kluczowe starcia dla losów eliminacji – porażki mogą przekreślić marzenia o mundialu, ale zwycięstwa przedłużą nadzieję na baraże.
