Górnik Zabrze po pięciu kolejkach zajmuje trzecie miejsce w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy 2025/2026, ale dobra postawa podopiecznych Michala Gasparika na starcie rozgrywek nie uchroniła niektórych piłkarzy przed krytyką ze strony kibiców. Z największą falą nieprzychylnych komentarzy w sieci musiał mierzyć się ostatnio Taofeek Ismaheel, którego w obronę po meczu w Szczecinie wziął sam szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski.

Michal Gasparik: On jest bardzo ważny i będzie grał dalej
Podczas konferencji po wygranym 3:0 meczu z Pogonią w Szczecinie, trener Michal Gasparik odnosił się nie tylko do niezwykle udanego występu swoich podopiecznych przeciwko „Portowcom”, ale też do bardzo konkretnych pytań o poszczególnych piłkarzy. O stanowisku słowackiego szkoleniowca w sprawie nieobecności i roli Lukasa Podolskiego w drużynie możesz przeczytać na łamach naszego portalu w tym artykule >>>www<<<
Jeszcze ciekawszy był wątek dotyczący Taofeeka Ismaheela, który wywołał swoim pytaniem Krzysztof Śledziński (Czwarta Trybuna Podcast). Isma w ostatnim meczu bramki co prawda nie zdobył (czeka na nią już ponad 900 minut), ale zanotował pierwszą asystę w sezonie, w czym można upatrywać swoistego przełamania tego zawodnika. Zawodnika, który w ostatnich dniach i tygodniach był niemiłosiernie krytykowany w mediach społecznościowych przez niemałą grupę kibiców „Trójkolorowych”, którzy domagali się odsunięcia Nigeryjczyka od podstawowej jedenastki.
„Tak, ja wiem, że jak Isma nie ma liczb, to dużo ludzi naciska, że mamy dać szansę innemu piłkarzowi, ale ja widzę tych chłopaków codziennie. Ja wiem jaką on ma jakość, na jakim poziomie trenuje, jak dużo biega (…) Dzisiaj, ale i wcześniej z Termalicą grał bardzo dobry mecz tylko nie wykorzystał swoich sytuacji, a dzisiaj ładna asysta, dobre kontry i był dobry w defensywie” – ocenił swojego skrzydłowego szkoleniowiec „Trójkolorowych”.
Niektórzy fani najbardziej utytułowanego klubu na Górnym Śląsku uznają jednak, że jedna asysta wiosny nie czyni, co można było zaobserwować już w pomeczowych komentarzach, i wciąż domagają się dania szansy innym graczom, a wybór na skrzydłach jest naprawdę spory, bo sztab szkoleniowy ma do dyspozycji także Roberto Massimo, Ousmane Sowa (to jemu asystował Isma w niedzielę), Kamila Lukoszka, Abbatiego Abdullahiego czy Koreańczyka Goha. Tej grupie kibiców z pewnością nie spodoba się konkretna deklaracja trenera Gasparika, który nie pozostawił żadnych wątpliwości, co do roli Ismaheela w swoim zespole.
Ja myślę, że on jest bardzo ważny w naszym systemie gry i będzie grał dalej – spuentował swoją wypowiedź na temat Taofeeka Ismaheela trener Górnika Zabrze, Michal Gasparik.
Paradoksalnie krytycy Ismaheela, jeśli chcą jego odejścia z Górnika Zabrze, powinni trzymać kciuki za regularne występy Nigeryjczyka, bo tylko dzięki nim Isma może wypromować się na tyle, żeby jeszcze tego lata stać się bohaterem zagranicznego transferu.
Nie jest przecież żadną tajemnicą, że po zakontraktowaniu Maksyma Chłania, to właśnie 25-latek pozyskany z francuskiego Lorient jako pierwszy otrzymałby zgodę na zmianę barw klubowych, jeśli do klubu z Roosevelta 81 wpłynęłaby satysfakcjonująca oferta finansowa.

