Manchester City wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Marca Bernala, 19-letniego pomocnika Barcelony. Jak donoszą media, klub z Premier League przeszedł od obserwacji do konkretnych działań, wysyłając zapytanie w sprawie transferu utalentowanego Hiszpana.
Zainteresowanie ze strony Manchesteru City stało się faktem, a klub z Etihad Stadium jako pierwszy wykonał zdecydowany ruch w kierunku pozyskania młodzieżowego reprezentanta Hiszpanii. Bernal został zidentyfikowany jako zawodnik, który idealnie pasuje do profilu poszukiwanego przez dyrekcję sportową oraz sztab szkoleniowy przed rozpoczęciem nowego projektu. Choć piłkarz zmagał się z poważną kontuzją kolana, która przerwała jego obiecujący sezon, jego dotychczasowe 36 występów i 5 bramek dla Barcelony wystarczyły, by przyciągnąć uwagę największych marek w Europie.
Wielka przebudowa środka pola w Manchesterze
Determinacja Manchesteru City wynika z konieczności załatania dziur w składzie po odejściu Bernardo Silvy do Realu Madryt. Sytuacja kadrowa jest napięta, ponieważ przyszłość Rodriego oraz Nico Gonzaleza wciąż stoi pod znakiem zapytania. Mimo że do zespołu dołączył już Elliot Anderson z Nottingham Forest, klub potrzebuje kolejnych wzmocnień. Bernal jest postrzegany jako kluczowy element tej układanki, choć sam zawodnik na ten moment nie wykazuje chęci opuszczenia stolicy Katalonii, czując silną więź z obecnym pracodawcą.
Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ o podpis nastolatka walczą także inne potęgi z Anglii, w tym Arsenal, Chelsea oraz Manchester United. Barcelona, będąca aktualnym mistrzem La Liga, musiałaby wyrazić zgodę na transfer, co wydaje się mało prawdopodobne bez wyraźnego nacisku ze strony klubu. Manchester City musi teraz zdecydować, czy zintensyfikuje negocjacje, czy skieruje wzrok na inne cele z listy życzeń, na której znajduje się między innymi Enzo Fernandez. Ostateczna decyzja należy do władz z Camp Nou.
