Gary O’Neil zdecydował się na drastyczny krok przed niedzielnym meczem z FC Lorient. Strasbourg wystawi osłabiony skład, ponieważ priorytety klubu w ostatnich tygodniach uległy całkowitej zmianie. Jak donosi L’Équipe, szkoleniowiec chce oszczędzać siły na najważniejsze wyzwanie sezonu.
Sytuacja zespołu skomplikowała się po odpadnięciu z Pucharu Francji na etapie półfinału. Porażka z OGC Nice zamknęła jedną z dróg do europejskich pucharów. Teraz cała uwaga skupia się na półfinale Ligi Konferencji Europy, w którym rywalem będzie Rayo Vallecano. To sprawia, że ligowe starcie na Stade du Moustoir stało się dla sztabu szkoleniowego sprawą drugorzędną. O’Neil musi rotować składem, aby zachować szanse na sukces na arenie międzynarodowej.
Plaga nieobecności i eksperymentalna jedenastka
Oprócz celowych rotacji, Strasbourg zmaga się z poważnymi brakami kadrowymi. Aaron Anselmino, Valentin Barco, Mathis Amougou oraz Joaquin Panichelli są wykluczeni z gry przez kontuzje. Dodatkowo Guéla Doué nie wystąpi z powodu choroby. W bramce ma stanąć Mike Penders, a linię obrony stworzą Rafael Luis, Yoann Becker, Lucas Hogsberg i Amadou Cissé. To zestawienie pokazuje, jak głębokie zmiany czekają drużynę w najbliższym spotkaniu ligowym.
W środku pola szansę mają otrzymać Maxi Oyedele i Junior Mwanga. Ofensywa opierać się będzie na takich zawodnikach jak Sébastien Nanasi, Samuel Amo-Ameyaw oraz Gessime Yassine. Rolę wysuniętego napastnika ma pełnić David Datro Fofana. Taki dobór personalny jest jasnym sygnałem, że klub kładzie wszystkie siły na nadchodzący dwumecz z hiszpańskim rywalem w Europie. Kibice muszą przygotować się na trudną przeprawę w Ligue 1.
