Sytuacja Gabriela Verona w FC Porto staje się coraz bardziej skomplikowana, a 24-letni skrzydłowy intensywnie dąży do opuszczenia portugalskiego klubu. Jak wynika z najnowszych doniesień, zawodnik nie znajduje się w planach trenera Francesco Farioliego, co zmusza go do poszukiwania regularnej gry poza Europą. Choć Veron wciąż cieszy się zainteresowaniem w swojej ojczyźnie, między innymi ze strony klubu Remo, piłkarz na ten moment kategorycznie wyklucza powrót do Brazylii, kierując swój wzrok w stronę egzotycznego kierunku azjatyckiego.
Gabriel Veron
Porto → Vissel Kobe
Rynek japoński wyrasta obecnie na najbardziej prawdopodobny cel transferowy dla wychowanka Palmeiras. Tamtejsi dziennikarze informują, że poważne zainteresowanie pozyskaniem Verona wykazują FC Tokyo oraz Vissel Kobe. Oba kluby badają możliwość sprowadzenia zawodnika, który jeszcze niedawno uchodził za jeden z największych talentów brazylijskiej piłki. Porto, które w lipcu 2022 roku zainwestowało w skrzydłowego aż 12,4 miliona euro, musi teraz pogodzić się ze znacznym spadkiem jego wartości rynkowej, szacowanej obecnie na około 2,5 miliona euro.
Czas działa na niekorzyść portugalskiego giganta, ponieważ kontrakt Verona wygasa już za rok. Jeśli klub nie sfinalizuje transferu w obecnym oknie, zawodnik już w styczniu będzie mógł podpisać umowę z nowym pracodawcą jako wolny agent. Obecnie najbardziej realnym scenariuszem wydaje się wypożyczenie z opcją wykupu, co pozwoliłoby japońskim klubom na przetestowanie formy Brazylijczyka przed podjęciem ostatecznej decyzji o transferze definitywnym. Warto przypomnieć, że przy poprzednich negocjacjach dotyczących tego gracza pojawiała się kwota wykupu oscylująca wokół 10 milionów euro, jednak obecne realia rynkowe mogą zweryfikować te oczekiwania.