Al-Hilal wkracza do gry o podpis Gabriela Martinelliego, a Arsenal nie wyklucza sprzedaży swojego zawodnika. Choć Brazylijczyk czuje się dobrze w Londynie, saudyjska ofensywa transferowa może zmusić obie strony do podjęcia trudnych decyzji jeszcze w tym oknie.
Według zagranicznych doniesień, za którymi stoi Fabrizio Romano, Al-Hilal uczyniło z 25-letniego skrzydłowego swój priorytet transferowy. Saudyjski klub desperacko szuka wzmocnienia lewej strony ataku, mimo że wcześniej tego lata zakontraktował już Crysencio Summerville'a z West Ham United. Arsenal wydaje się otwarty na negocjacje, pod warunkiem, że uda się wcześniej zabezpieczyć następcę dla Brazylijczyka. W kuluarach coraz głośniej mówi się o zainteresowaniu Kenanem Yildizem z Juventusu, co tylko podsyca plotki o możliwym odejściu Martinelliego. Sam piłkarz niedawno odrzucił ofertę Galatasaray, jasno dając do zrozumienia, że jeśli miałby opuścić Emirates Stadium, to tylko dla innego klubu z czołowych pięciu lig europejskich. Al-Hilal liczy jednak, że potężna oferta finansowa skłoni go do zmiany zdania, zwłaszcza po tym, jak ich wcześniejsze podejścia pod Pedro Neto z Chelsea czy Ilimana Ndiaye zakończyły się niepowodzeniem.
Sytuacja w Al-Hilal jest dynamiczna, ponieważ klub planuje całkowitą przebudowę swojej linii ataku. Zespół jest gotowy rozstać się z Karimem Benzemą, a na liście życzeń obok Martinelliego znajdował się również Ollie Watkins z Aston Villi. Choć klub z Birmingham nie zamierza sprzedawać swojego snajpera, Saudyjczycy nie zwalniają tempa i skupiają teraz całą uwagę na negocjacjach z Arsenalem. Martinelli stoi przed dylematem, który może zdefiniować jego dalszą karierę na najwyższym poziomie.
Ostateczna decyzja zależy od tego, czy Arsenal znajdzie odpowiednie zastępstwo na lewe skrzydło przed zamknięciem rynku.
