Po kolejnej bolesnej porażce Lecha Poznań w Europie wróciła dyskusja o przyszłości Nielsa Frederiksena. Duńczyk ma na koncie dwa mistrzostwa Polski, ale Wojciech Kowalczyk uważa, że jeśli Kolejorz chce zrobić krok naprzód na arenie międzynarodowej, powinien poszukać nowego trenera.
– Jeśli chcesz grać w europejskich pucharach, walczyć o Ligę Mistrzów, to musisz chłopa wywalić – powiedział Kowalczyk w WeszłoTV.
Punktem zapalnym była porażka 0:4 z Bayerem Leverkusen. Dla Lecha był to drugi tak wysoki przegrany mecz w fazie ligowej Ligi Europy, bo wcześniej takim samym wynikiem poznaniacy ulegli Crystal Palace.
Po dwóch spotkaniach mają więc zero punktów, zero strzelonych goli i osiem straconych bramek. To właśnie wyniki z mocniejszymi rywalami są dziś głównym argumentem krytyków Frederiksena. Lech pod jego wodzą regularnie radzi sobie w kraju, ale w Europie zdarzają mu się bardzo bolesne zderzenia.
Nie można jednak sprowadzić całego dorobku Duńczyka do ostatnich niepowodzeń. W poprzednim sezonie Kolejorz dotarł do 1/8 finału Ligi Konferencji. Potrafił też wygrywać z Rapidem Wiedeń, Lausanne-Sport, Sigmą Ołomuniec czy Szachtarem Donieck.
Problem pojawiał się przede wszystkim wtedy, gdy poziom przeciwnika wyraźnie rósł. Było 1:5 z Genkiem, trudne starcia z Crveną zvezdą, a w obecnym sezonie także odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów po roztrwonieniu trzybramkowej przewagi z Aarhus.
Na krajowym podwórku obraz jest zupełnie inny. Frederiksen zdobył z Lechem dwa mistrzostwa Polski z rzędu, a w obecnych rozgrywkach zespół ponownie znajduje się w ścisłej czołówce. Duńczyk dwukrotnie został też wybrany najlepszym trenerem sezonu Ekstraklasy.
Kowalczyk nie kwestionuje jednak sukcesów Frederiksena w Polsce. Jego zdaniem problem polega na tym, że przy ambicjach związanych z Ligą Mistrzów i regularną grą z silnymi zespołami europejskimi Lech może potrzebować czegoś więcej.
Obecnie nic nie wskazuje na to, by w Poznaniu brano pod uwagę zmiany na ławce trenerskiej w najbliższym czasie. Nie można przy tym wykluczyć, iż w nieco dalszej przyszłości temat będzie się pojawiał, kiedy „Kolejorz” będzie chciał osiągnąć kolejny etap rozwoju.

