Real Madryt wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Konstantinosa Karetsasa, 18-letniego pomocnika Genku. Jak donosi Fichajes, Królewscy są gotowi zapłacić za greckiego nastolatka aż 50 milionów euro. Florentino Perez widzi w nim kolejny element swojej strategii sprowadzania najzdolniejszych młodych graczy na świecie.
Konstantinos Karetsas ma za sobą imponujący czas w lidze belgijskiej oraz Lidze Europy. W 40 meczach obecnego sezonu we wszystkich rozgrywkach strzelił trzy gole i zanotował aż 16 asyst. Takie statystyki sprawiły, że o zawodnika biją się największe kluby Premier League, w tym Chelsea oraz Manchester City. Real Madryt chce jednak ubiec konkurencję i sfinalizować transfer już latem, traktując Greka jako inwestycję o podobnym potencjale co Arda Guler czy Vinícius Junior.
Genk dyktuje warunki w negocjacjach
Belgijski klub znajduje się w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej. Karetsas podpisał w listopadzie 2025 roku nowy kontrakt, który wiąże go z Genkiem aż do 2029 roku. Mimo że oficjalna oferta jeszcze nie wpłynęła do biur belgijskiego zespołu, kwota 50 milionów euro ma przekonać władze klubu do sprzedaży swojej największej gwiazdy. Piłkarz ma już na koncie dziewięć występów w dorosłej reprezentacji Grecji, co potwierdza jego ogromne doświadczenie mimo bardzo młodego wieku.
Inwestycja w Karetsasa wpisuje się w długofalowy plan Realu Madryt, który w ostatnich latach regularnie stawia na graczy takich jak Federico Valverde czy Rodrygo Goes. Florentino Perez jest przekonany, że pomocnik Genku posiada umiejętności pozwalające mu na natychmiastową adaptację w zespole ze stolicy Hiszpanii. Choć walka o podpis nastolatka wciąż trwa, determinacja Królewskich i gotowość do wydania ogromnej sumy stawiają ich w roli faworyta przed nadchodzącym oknem transferowym.
