Barcelona przygotowuje się do kluczowego meczu z Interem Mediolan w pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. Na konferencji prasowej przed tym spotkaniem pojawili się trener Hansi Flick oraz 17-letni talent Lamine Yamal.
- Flick spodziewa się trudnego meczu, podkreślając defensywną solidność Interu i konieczność kontrolowania środka pola
- Yamal z pewnością siebie stwierdził: "Kiedy wygrywam, nic mi nie mogą powiedzieć"
- Barcelona przystępuje do meczu z wysokim morale po zwycięstwie nad Realem Madryt w finale Pucharu Króla
"Nie boję się Interu, strach zostawiłem w Mataró" - Yamal przed półfinałem Ligi Mistrzów
Lamine Yamal mimo zaledwie 17 lat podchodzi do półfinału Ligi Mistrzów z niezwykłą dojrzałością. "Nie odczuwam strachu, strach zostawiłem w parku w Mataró dawno temu" - wyznał młody gwiazdor Barcelony, demonstrując pewność siebie, która wyróżnia go mimo młodego wieku.
Zapytany o to, jak ocenia swoją dotychczasową karierę, Yamal podkreślił: "W moim wieku niewielu zawodników rozegrało tyle meczów w Barcelonie co ja. Cenię sobie to, że mam odpowiednią mentalność, by być zawsze zmotywowanym, oraz ciągłość występów i poziom, który prezentuję mając 17 lat - to nie jest coś, co robi każdy".
Młody talent nie unika również porównań z legendami. "Nie porównuję się z nikim, a zwłaszcza z Messim, to zostawiam wam. Nie ma to sensu. Staram się cieszyć i iść własną drogą" - podkreślił Yamal, pytany o ewentualne rozmowy z argentyńską legendą Barcelony.
Flick potwierdza: "Szczęsny w Lidze Mistrzów"
Hansi Flick podczas konferencji prasowej rozwiał wątpliwości dotyczące obsady bramki w nadchodzącym półfinale.
"Tek zagra w Lidze Mistrzów, a być może zmienimy to w La Liga. To zobaczymy później, ale Szczesny zagra w Lidze Mistrzów" - potwierdził niemiecki szkoleniowiec.
Trener Barcelony bardzo pozytywnie wypowiadał się również o Kounde, który strzelił decydującego gola w finale Pucharu Króla: "Jules jest bardzo profesjonalnym zawodnikiem. To nie tylko gol, ale również świetna gra w obronie. Przeciwko Realowi Madryt zatrzymał swojego rywala, Bellinghama. Zaskoczyła mnie ta interwencja. To bardzo ważny zawodnik".
Zapytany o swoją przyszłość i potencjalną nową umowę, Flick odpowiedział dyplomatycznie: "Myślę, że będę trenował zespół w przyszłym roku. Mam kontrakt do końca przyszłego sezonu, jestem bardzo zadowolony i kocham ten zespół. To nie jest odpowiedni moment, by o tym rozmawiać. Nie skupiamy się na tym, co wydarzy się w przyszłości".
Inter Mediolan - silny rywal w drodze do finału
Analizując nadchodzącego przeciwnika, zarówno Flick, jak i Yamal, podkreślali siłę defensywną włoskiego zespołu.
"Wiemy, że defensywnie są bardzo mocni i że obrona jest ich największym atutem. Są również bardzo szybcy w kontrataku i mają dobry zespół. My musimy grać jak zawsze, aby awansować" - stwierdził Yamal.
Flick dodał: "Skupiamy się tylko na pierwszym meczu, to pierwsza część naszego celu. Inter będzie bardzo trudnym przeciwnikiem, to jeden z najlepiej broniących zespołów w Europie. Mają świetny środek pola i znakomitych bocznych obrońców. Musimy być przygotowani".
Na pytanie o to, czy niedawne porażki Interu w Serie A mogą mieć wpływ na ich formę w Lidze Mistrzów, Flick odpowiedział: "Liga Mistrzów to ogromna szansa dla Interu na zdobycie trofeum. To coś zupełnie innego i nie mają znaczenia mecze z przeszłości i ostatnie porażki".
Barcelona przystępuje do tego meczu z wysokim morale po zwycięstwie w finale Pucharu Króla nad Realem Madryt, co może stanowić dodatkowy atut psychologiczny przed rywalizacją z Interem Mediolan.
