Sytuacja Tomy Bašicia w Lazio przybrała nieoczekiwany obrót. Jak donosi Corriere dello Sport, mimo że chorwacki pomocnik już w grudniu zaakceptował warunki nowej umowy, proces jej podpisywania został nagle wstrzymany. Główną przeszkodą okazały się kwestie proceduralne i finansowe wewnątrz rzymskiego klubu. Od marca Lazio musi dostosować się do nowych restrykcji dotyczących kosztów pracy, które nie mogą przekroczyć wskaźnika 0,7. To ograniczenie bezpośrednio wpływa na każdą decyzję transferową oraz przedłużanie wygasających kontraktów, zmuszając zarząd do zamrożenia negocjacji.
Toma Bašić
Lazio→Szuka klubu
Włoskie media, w tym Tuttomercato, informowały wcześniej, że porozumienie z 29-letnim zawodnikiem zostało osiągnięte już 6 stycznia. Nowy kontrakt miał obowiązywać aż do 2030 roku i gwarantować piłkarzowi zarobki na poziomie 1,8 miliona euro rocznie. Choć trener Maurizio Sarri mocno naciska na zatrzymanie Chorwata w składzie i widzi w nim ważny element swojej układanki, klubowa dyrekcja zdecydowała się przesunąć ostateczną decyzję na czerwiec. Do tego czasu władze Lazio zamierzają bacznie obserwować występy zawodnika na boisku, zanim ostatecznie zobowiążą się do tak długofalowej i kosztownej umowy.
Sam Bašić potwierdził w rozmowach z dziennikarzami, że z jego strony wszystkie warunki zostały zaakceptowane i czeka jedynie na sygnał z biur przy Formello. Według doniesień Nicolò Schiry, pierwotna oferta zakładała kontrakt do lata 2029 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon po spełnieniu określonych klauzul. Obecnie pomocnik znajduje się w trudnym położeniu – mimo zainteresowania ze strony takich klubów jak AEK Ateny czy Empoli, piłkarz priorytetowo traktuje pozostanie w Rzymie. Obecnie jego status to oczekiwanie na czerwcowy termin, który ma wyjaśnić, czy Lazio znajdzie przestrzeń w budżecie płacowym na sfinalizowanie tej transakcji.