Fede Valverde nie gryzł się w język po ostatnim meczu Realu Madryt. Urugwajczyk odniósł się do słabszej formy zespołu w minionych tygodniach, przyznając, że drużyna znajdowała się pod ogromną presją. „Mieliśmy tygodnie, w których musieliśmy przełknąć mnóstwo krytyki. Przeszliśmy przez złe momenty i to sprawiło, że dojrzeliśmy jako piłkarze” – wyznał pomocnik.
“The dressing room has always been united”. https://t.co/7EX20hOJhy
Mimo trudniejszego okresu, Valverde podkreślił, że atmosfera wewnątrz drużyny pozostała nienaruszona. Według zawodnika kluczem do wyjścia z kryzysu była jedność w szatni. Real Madryt przygotowuje się teraz do decydującej fazy sezonu, walcząc o obronę tytułów w LaLiga oraz Lidze Mistrzów.
W ostatnim spotkaniu ligowym przeciwko Realowi Sociedad, Valverde wpisał się na listę strzelców, zdobywając trzecią bramkę dla swojego zespołu. Statystyki Urugwajczyka w bieżących rozgrywkach potwierdzają jego kluczową rolę w układance trenera – pomocnik zanotował już ponad tysiąc kontaktów z piłką w fazie ofensywnej, będąc jednym z najbardziej zapracowanych graczy środka pola.
