FC Barcelona nie zwalnia tempa w poszukiwaniu młodych talentów i już teraz planuje wzmocnienia na rok 2027. Hiszpański serwis Fichajes informuje, że na celowniku katalońskiego klubu znalazł się Jeremy Monga, który zaledwie kilka miesięcy temu związał się z Manchesterem City. Choć nastolatek dopiero co trafił na Etihad Stadium, na Camp Nou już teraz rozważają wyłożenie za niego 20 milionów euro.
Monga był jednym z najbardziej rozchwytywanych zawodników podczas ostatniego letniego okna transferowego, kiedy to regularnie występował w barwach Leicester City. Przez długi czas faworytem do jego pozyskania był Arsenal, jednak ostatecznie to zespół prowadzony przez Enzo Marescę wygrał ten wyścig, płacąc kwotę znacznie przewyższającą ofertę Kanonierów. Obecnie 17-letni skrzydłowy przebywa na wypożyczeniu w Swansea City, gdzie ma zbierać cenne doświadczenie na poziomie seniorskim przed powrotem do Manchesteru.
Plan Barcelony na wzmocnienie lewego skrzydła
Zainteresowanie Barcelony nie jest nowe, ponieważ klub obserwował Anglika już w czasach jego gry dla Leicester. Skauci Blaugrany zamierzają bacznie śledzić każdy występ Mongi w Championship, aby ocenić, czy nastolatek jest gotowy na przeskok do La Liga. Ewentualna oferta w wysokości 20 milionów euro miałaby być testem determinacji Manchesteru City, który zainwestował w gracza spore środki i widzi w nim przyszły filar swojej pierwszej drużyny.
Katalończycy szukają głębi składu na lewej stronie boiska, mimo że latem sprowadzili Anthony’ego Gordona z Newcastle United. Monga idealnie wpisuje się w politykę klubu polegającą na wyłapywaniu najzdolniejszych graczy młodego pokolenia, zanim ich cena rynkowa drastycznie wzrośnie. W mediach pojawiły się doniesienia, że operacja ta mogłaby idealnie pasować do długofalowej strategii sportowej Barcelony, choć negocjacje z mistrzami Anglii z pewnością nie będą należały do łatwych.
Manchester City na ten moment nie wykazuje jednak żadnej chęci do sprzedaży swojego nowego nabytku. Strategia klubu zakłada cierpliwe wprowadzanie Mongi do składu po zakończeniu jego pobytu w Swansea, co czyni ewentualny transfer do Hiszpanii mało prawdopodobnym w najbliższym czasie. Jeśli Barcelona rzeczywiście zdecyduje się na oficjalny krok, będzie musiała zmierzyć się z twardym stanowiskiem Anglików, którzy wolą zatrzymać utalentowanego skrzydłowego na lata.
