Bayern Monachium oficjalnie potwierdził uraz Manuela Neuera, którego nabawił się w wygranym 3:0 meczu z Werderem Brema. Doświadczony bramkarz opuścił boisko jeszcze przed przerwą.
Szczegółowe badania wykazały naderwanie włókna mięśniowego, choć pierwsze raporty dawały nadzieję na szybki powrót kapitana do zdrowia. 39-letni golkiper musiał zejść z murawy tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę sobotniego starcia. Teraz czekają go kolejne testy i skany, które precyzyjnie określą skalę zniszczeń w organizmie. Na ten moment nikt w Monachium nie potrafi jednoznacznie wskazać, jak długa przerwa czeka weterana boisk, ale jego nieobecność w najbliższym czasie jest już przesądzona.
Sytuacja kadrowa zespołu Vincenta Kompany'ego mocno się komplikuje, bo kalendarz Bundesligi nie wybacza błędów. W ciągu najbliższych czterech tygodni Bawarczycy zmierzą się z Eintrachtem Frankfurt, Borussią Dortmund oraz Bayerem Leverkusen. Brak Neuera w tak prestiżowych i trudnych spotkaniach to potężny cios dla defensywy lidera. Sztab medyczny robi wszystko, by zminimalizować skutki urazu, jednak kibice muszą przygotować się na scenariusz, w którym bramki Bayernu w najważniejszych meczach rundy bronić będzie ktoś zupełnie inny.
Wielka odpowiedzialność spada teraz na barki 22-letniego Jonasa Urbiga, który zastąpił starszego kolegę w meczu z Werderem. Młody bramkarz, postrzegany jako naturalny następca Neuera, uzbierał w tym sezonie osiem występów we wszystkich rozgrywkach pod wodzą Kompany'ego. Teraz jednak kończy się czas nauki, a zaczyna prawdziwy test dojrzałości. Urbig przejmuje bluzę z numerem jeden w krytycznym momencie i musi udowodnić, że jest gotowy na stałe wejść w buty legendy monachijskiego klubu.
