Real Madryt przystępuje do kluczowego starcia w 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City bez swojej największej armaty. Kylian Mbappe nie zdołał wyleczyć urazu kolana na czas. Alvaro Arbeloa potwierdził, że powrót napastnika do gry wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Sytuacja zdrowotna w obozie Królewskich jest napięta. Mbappe spędził tydzień w Paryżu, gdzie konsultował stan swojego kolana, a po powrocie do Madrytu trenował jedynie indywidualnie. Według doniesień Diario AS, Francuz opuści nie tylko prestiżowy mecz z Manchesterem City, ale także ligowe starcie z Elche. Sztab medyczny walczy o to, by zawodnik był gotowy na rewanż w Anglii, jednak Arbeloa zachowuje dużą ostrożność. Szkoleniowiec zaznaczył, że klub musi dawkować obciążenia i obserwować reakcję organizmu piłkarza dzień po dniu.
Szpital w Madrycie i trudne decyzje kadrowe
Problemy nie kończą się na ataku. Z gry wypadł lewy obrońca Alvaro Carreras, który zmaga się ze stłuczeniem kolana. Marca informuje, że jego występ w przyszłym tygodniu również jest zagrożony. Jedynym pocieszeniem dla kibiców jest powrót Eduardo Camavingi. Pomocnik uporał się z silnym bólem zęba, który wykluczył go z ostatnich dwóch spotkań. Arbeloa przyznał, że zawodnik ma za sobą fatalny tydzień, ale od soboty trenuje z grupą i jest w pełni sił, by wybiec na boisko przeciwko mistrzom Anglii.
W obliczu braków kadrowych trener Realu Madryt coraz śmielej spogląda w stronę akademii. W ostatnim meczu z Celtą Vigo miał do dyspozycji zaledwie 14 zawodników pierwszej drużyny, co zmusiło go do postawienia na młodzież. Szansę otrzymali Thiago Pitarch, Cesar Palacios oraz Manuel Angel. Arbeloa podkreślił, że choć stawianie na wychowanków w klubie posiadającym najlepszych piłkarzy świata nie jest łatwe, ma do nich pełne zaufanie. Szkoleniowiec uważa, że młodzi gracze udowodnili już swoją gotowość do walki w meczach o najwyższą stawkę.
