Everton intensywnie pracuje nad sfinalizowaniem definitywnego transferu Jacka Grealisha z Manchesteru City. Klub z Liverpoolu liczy na znaczną obniżkę ceny za reprezentanta Anglii.
Grealish trafił na Goodison Park latem ubiegłego roku na zasadzie wypożyczenia, gdy stracił uznanie w oczach Pepa Guardioli. Choć 30-latek szybko stał się kluczowym ogniwem w układance Davida Moyesa, jego sezon brutalnie przerwała kontuzja. Zanim doznał zmęczeniowego złamania stopy, zdążył wystąpić w 22 spotkaniach, notując osiem udziałów przy bramkach. Mimo że zawodnik nie pojawi się już na boisku w bieżących rozgrywkach, władze The Toffees są zdeterminowane, by zatrzymać go u siebie na stałe.
Obecna umowa między klubami zawiera opcję wykupu opiewającą na 50 milionów funtów. Everton nie zamierza jednak aktywować tej klauzuli i dąży do renegocjacji warunków. Pete O’Rourke informuje, że ekipa z Merseyside celuje w kwotę oscylującą wokół 20 milionów funtów. Manchester City wydaje się otwarty na rozmowy, ponieważ pomocnik nie figuruje w ich długofalowych planach, a jego kontrakt wygasa już za rok. Citizens mogą zaakceptować niższą ofertę, by definitywnie pozbyć się piłkarza z listy płac.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, bo choć Everton zajmuje pole position w wyścigu po podpis Anglika, inne kluby również monitorują rozwój wydarzeń. Największą przeszkodą w negocjacjach mogą okazać się wysokie zarobki zawodnika, które stanowią spore obciążenie dla budżetu klubu z Liverpoolu. David Moyes jest pod wrażeniem postawy Grealisha i naciska na transfer, wierząc, że doświadczony pomocnik po powrocie do zdrowia znów będzie liderem zespołu. Wszystko zależy teraz od elastyczności finansowej mistrzów Anglii.
