Hansi Flick nie zamierza eksperymentować w trakcie sezonu i już teraz jasno określił hierarchię w zespole Barcelony. Eric García, który przez lata był kojarzony głównie z grą w sercu defensywy, otrzymał od niemieckiego szkoleniowca konkretne wytyczne dotyczące swojej przyszłości na boisku.
Po środowym meczu o Puchar Gampera, zawodnik otwarcie przyznał, że jego rola w nadchodzących rozgrywkach ulegnie zmianie. Choć García wywodzi się ze środka obrony, Flick widzi w nim przede wszystkim prawego defensora. To kontynuacja trendu z poprzedniego sezonu, w którym Hiszpan zanotował 32 występy w wyjściowym składzie, przyczyniając się do zdobycia mistrzostwa Hiszpanii. Jego uniwersalność pozwoliła mu wygrać rywalizację o miejsce w składzie z Julesem Koundé, a teraz nowy trener zamierza w pełni wykorzystać ten atut. Według zagranicznych doniesień, szkoleniowiec Barcelony ceni umiejętność adaptacji byłego gracza Manchesteru City do gry przy linii bocznej.
Sam piłkarz nie kryje zadowolenia z takiego obrotu spraw, mimo że zmiana pozycji dla wielu stoperów bywa problematyczna. „Z natury jestem środkowym obrońcą, ale Flick powiedział mi, że w tym roku będę grał jako prawy obrońca. Czuję się tam bardzo komfortowo i jestem szczęśliwy. Oczywiście wciąż mam pole do poprawy, ale jako prawy obrońca również czuję się bardzo dobrze” – przyznał Eric García. Deklaracja ta ucina spekulacje dotyczące obsady defensywy Dumy Katalonii.
Eric García wchodzi w nowy sezon jako sprawdzona opcja na boku obrony, co daje Hansiemu Flickowi większy komfort przy ustalaniu składu Barcelony.
